Kody rabatowe (kodyrabatowe.pl) postanowiły zebrać refleksje na temat użytkowników swojego portalu i tak powstał prosta ale analitycznie przydatna typologia klientów polskich sklepów internetowych.   Czytaj więcej

Jak wiadomo, poznanie swojego klienta to klucz do podniesienia współczynnika konwersji.

 

 

Jak poznać z jakim typem klienta mamy do czynienia najczęściej w naszym sklepie? Najlepiej uważnie studiując statystyki, które są pochodną zachowań użytkowników odwiedzających naszą stronę internetową. Zerknijmy na poniższe propozycje:

 

Miotacz koszyków

„To odpowiednik klienta ze sklepów stacjonarnych, który przychodzi „tylko poprzymierzać”. Przechadza się on po wirtualnym sklepie, oglądając nowości. Przedmioty, które przypadną mu do gustu ochoczo dodaje do koszyka, by na koniec ochoczo sklep porzucić. Ponieważ pewnym sentymentem darzy zawartość porzuconego koszyka, z chęcią jeszcze raz ją obejrzy, gdy wyświetli mu się w kampanii remarketingowej. Co zrobić, żeby przekonać go do dokończenia zakupów? Wysłać mu spersonalizowany newsletter ze zniżką na produkt, który zostawił w koszyku”

Nasze uwagi: tego typu użytkownik często porównuje koszyki w kilku sklepach, a to oznacza, że gdzieś faktycznie realizuje swoje zakupy. Sztuką w tym wypadku jest pozyskać jego adres mailowy.

 

Rabatomaniak

„Urodzony detektyw, jego misją życiową jest znajdowanie okazji. Wyedukowany Rabatomaniak po znalezieniu interesującego go produktu szuka na niego zniżki. Rabatomianak z powołania najpierw szuka promocji, a dopiero potem produktów, na które może ją wykorzystać. Każda wykorzystana okazja zakupowa jest jego prywatnym zwycięstwem. Na stronę startową ustawił sobie kodyrabatowe.pl. Recepta na sukces w przypadku jest prosta – masz rabat, masz klienta”.

Nasze uwagi: klient, którego może do siebie przywiązać tylko portal ze zniżkami. Jest przydatny, gdy mamy słaby miesiąc, nadwyżki magazynowe lub wychodzące serie produktowe. Poza tym omijać szerokim łukiem.

 

Praktyk

„Tak jak Wieczny uciekinier robi zakupy tylko w teorii, tak Praktyk jest prawdziwym wyjadaczem e-sklepów. Online zamawia codziennie… a następnego dnia większość rzeczy zwraca. Na pamięć zna regulaminy, z rozkoszą czeka do ostatniego dnia z pójściem na pocztę w celu ich odesłania. Praktyka nie zagniesz, trzeba go cierpliwie słuchać i z uśmiechem przyjmować zwracany towar. Nie jest jednak tak źle – przecież dobrze zna sklep, często do niego wraca i robi zakupy. Raz na jakiś czas coś sobie zostawi!”

Nasze uwagi: bardzo popularny i cenny klient, dobrze obsłużony będzie do nas wracał. Klient świadomy to fundament dobrze prosperującego sklepu, aby go utrzymać niezbędna jest kompetentna obsługa.

 

ASAP klientów

„Właśnie przypomniał sobie, że na pojutrze potrzebuje bluzki na imprezę albo namiotu na biwak. Interesuje go błyskawiczna realizacja zamówienia i jeszcze szybsza dostawa. Tych informacji będzie szukał na stronie sklepu, zanim jeszcze sprawdzi, czy dostępny jest pożądany przez niego produkt. Usatysfakcjonuje go zapewnienie o wysyłce w ciągu 24 godzin i takim samym czasie dostawy. Będzie się czuł bezpiecznie, gdy na bieżąco będą do niego dochodziły powiadomienia o zmianie statusu zamówienia. Dają mu nadzieję, że jednak biwak czy impreza się uda”.

Nasze uwagi: to także popularny profil klienta – każdy z nas wchodzi czasami w te buty. Dlatego podstawą do utrzymania takich klientów jest sprawna logistyka w firmie, dbanie o prawidłowe informacje na temat dostępności produktowej, oraz bardzo jasna informacja do której godziny klienci mogą składać zamówienia z dostawą na dzień następny.

 

Społecznik

„Wie wszystko i tą wiedzą się dzieli… wszędzie. Stały bywalec konsumenckich forów, na których czyta i recenzuje produkty. Wystawił już ponad 5 tys. opinii sklepów na Facebooku, kupuje tylko tam, gdzie może zostawić komentarz do produktów. Chętnie zagada z konsultantem na lifechacie i wda się w dyskusję na fanpage’u. Niby wszystko okej, ale uwaga: w rozmowie stawia sobie za cel zagięcie sprzedawcy, w komentarzu nie pozostawia suchej nitki na obsłudze klienta, w opinii skrupulatnie wypisze najdrobniejsze nawet wady produktu. Jak sobie z nim radzić? Bądź aktywny w social media, ale rób to mądrze!”

Nasze uwagi: tzw klient zaangażowany, szybko się zakochuje i jeszcze szybciej zaczyna nienawidzić. Najgorzej gdy trafi na podobnego sobie wśród pracowników sklepu internetowego.

 

Tagi

1 comment

  1. Krystian

    Z mojego doświadczenia: ASAP chyba jest najgorszy 🙂 Najgorzej jak dzwonią na telefony do późna… Ach dlatego trzeba oddzielić komórkę służbową od prywatnej – ja wiem do z doświadczenia 😉

Comments are closed.