4105 1

Temat tego artykułu może wydać się sprzeczny sprzedawcom, którzy wiedzą, iż od dawna jakiekolwiek próby przekierowania ruchu z ofert Allegro na inne serwisy sprzedażowe są zabronione przez regulamin.   Czytaj więcej

W takim razie czy jest to możliwe? Na to pytanie postaram się znaleźć odpowiedź,
śledząc możliwości, jakie daje ten serwis do promocji własnej strony WWW.

 

Linki. A co na to regulamin?

 

Regulamin Allegro dość jednoznacznie informuje, iż wprowadzanie linków w ofercie, kierujących do innych serwisów prowadzących działalność handlową, jest zabronione. Mówi o tym załącznik 2 regulaminu, a dokładnie punkt 8:

…Poza tym dopuszczalne jest umieszczanie w opisie Transakcji adresów stron internetowych (także odsyłaczy/linków), pod warunkiem jednak że za pośrednictwem tych stron nie jest prowadzona działalność handlowa, a treść na nich prezentowana służy wyłącznie do poszerzenia informacji o wystawionym Towarze. Ponadto dozwolone jest umieszczanie w opisie Transakcji adresów stron przypisanych do serwisów internetowych wchodzących w skład Grupy Allegro.

 

Zaprzepaszcza to możliwość kierowania klientów bezpośrednio do sklepu internetowego. Gra jest jednak warta świeczki, ponieważ dobrze przygotowana oferta, bez dodatkowych form promocji, potrafi przyciągnąć od 200 do 300 wyświetleń. A czasami to tyle, co liczba odwiedzin nowo powstałego sklepu internetowego w skali całego miesiąca.

 

W tym punkcie znajduje się także pewna furtka, którą można wykorzystać. Chodzi mianowicie o zapis:

Ponadto dozwolone jest umieszczanie w opisie Transakcji adresów stron przypisanych do serwisów internetowych wchodzących w skład Grupy Allegro.

 

Otwiera to możliwość przekierowania ruchu na sklepy postawione na platformie iStore, która należy do Grupy Allegro. Dzięki temu możemy budować strategię sprzedaży na podstawie częstotliwości sprzedaży danego produktu. I tak, dobrze sprzedające się produkty wystawiamy na Allegro, ale w ofercie powinny znajdować się informacje o sklepie iStore wraz z innymi produktami z długiego ogona. Dzięki temu taki sklep zaczyna szybko ożywać i pojawiają się w nim nowe transakcje, nawet jeśli nie zdążył się dobrze wypozycjonować.

 

Spotkałem się również z działalnościami, których właściciele decydowali się na otwarcie kolejnego sklepu na platformie iStore, tylko po to aby uzyskać ten efekt. Podkreślić warto, że w innych sytuacjach Allegro będzie usuwało oferty zawierające niedozwolone
linki. Zwłaszcza w przypadku produktów, wśród których jest duża konkurencja, bo
pamiętać trzeba, że to inni użytkownicy najczęściej zgłaszają niedozwolone elementy naruszające regulamin.

 

Branduj swoją ofertę wraz z loginem

 

Często bywa tak, że sprzedaż na Allegro powstaje w wyniku prób i testów. Polegają one na tym, że sprzedawca sprawdza, jak sobie poradzi ze sprzedażą internetową, testując swoje możliwości na tym portalu. Wynikiem tego testu są często wymyślne nazwy użytkowników, np. „psuja” – login sprzedający używany sprzęt elektroniczny, lub „splugawiony79” – handlujący bardzo szerokim asortymentem. W późniejszym czasie użytkownicy o tak kwiecistych nazwach nie zmieniają ich z czystego lenistwa lub ilości pozytywnych komentarzy, których dorabiali się przez długi czas.

 

Proponowałbym mimo wszystko zmianę nazwy użytkownika na bardziej konstruktywną z rozszerzeniem kierującym do własnej witryny. Ważnym elementem jest nazwa sugerująca, że prowadzimy działalność poza serwisem Allegro. Najczęściej stosuje się loginy ze znakiem dolnego myślnika („_”), zamiast kropki. Dzięki temu powstają loginy: „nazwasklepu_pl”. Pozostaje kwestia nazwy firmy, która zawiera adres strony,
np. www.pieknyzielonyogrod.pl. Wszystkie adresy sugerujące sprzedaż poza Allegro są zabronione. Zatem znaki wodne z logiem firmy zawierające adres strony mogą
zostać usunięte przez adminów Allegro.

Kolejną formą promocji jest e-mail z rozszerzeniem sugerującym, iż posiadamy stronę poza serwisem Allegro. Najczęściej stosowanym przypadkiem jest e-mail o nazwie: „sklep@nazwasklepu.pl”. Spotykałem się z bardziej zuchwałymi nazwami, takimi jak: przejdzdo@nazwasklepu.pl, który służył do podstawowej obsługi klienta. Pamiętać należy jednak, że jest to stąpanie po cienkim lodzie.

 

Jak zaprosić klienta do „siebie”?
Kontakt telefoniczny

 

Kolejnym trikiem stosowanym przez sklepy internetowe jest nakłanianie klienta do zakupów przez własną witrynę podczas kontaktu telefonicznego. Klienci, którzy zadają pytanie do konkretnej oferty na Allegro, są namawiani do zakupu przez sklep. Aby dostarczyć sobie dodatkowych argumentów podczas tej rozmowy, możemy klientom zaproponować np. 4% rabatu. Przy uproszczonym wyliczeniu, jeżeli prowizja Allegro pochłania 8% ceny końcowej „kup teraz”, to 4%, które pozostanie, stanowi i tak pokaźną oszczędność. Wytrenowanie osoby odbierającej telefon, aby pamiętała o tej czynności, przełoży się na całkiem ciekawy rezultat.

 

Co zrobić z ruchem pozyskanym w ten sposób?

 

Ruch wygenerowany w sklepie internetowym jest wartościowy, tak więc jeżeli uda się ściągnąć do niego klienta, to dobrze byłoby go tam zatrzymać. Tymczasem zdarza się, że witryny, które sugerowały sklep internetowy, kierowały np. do strony „strona nie istnieje” lub „strona w budowie”. To duży błąd.

Inny błąd to z kolei traktowanie zamówień klientów dokonujących zakupów przez stronę sklepu jako zamówień drugiej kategorii. Wszak „skoro nie może mi wystawić komentarza, to nic się nie stanie, jak poczeka tydzień na paczkę”. Sam często chciałbym „docenić” sklep, w którym regularnie robię zakupy, kupując za pośrednictwem sklepu, aby sprzedawca zaoszczędził na kosztach związanych z prowizją.
W zamian otrzymuję zamówienie, na które muszę czekać zdecydowanie dłużej, niż w przypadku gdybym zamówił ten towar przez Allegro. Niestety nie jest to odosobniony przypadek i spotkałem się z opiniami innych klientów, których spotkał podobny los.

 

Często przeglądając oferty na potrzeby audytów, widzę aktywne linki do sklepów internetowych. Również podczas rozmowy ze sprzedawcami Allegro słyszę,
że administratorzy nie usuwają aukcji z takimi linkami. Jednak chciałbym
zapewnić, iż jest to kwestia czasu i im więcej trzeba będzie w późniejszym
czasie poprawić ofert, tym jest to bardziej czasochłonne i bolesne.

 

Pamiętam czasy, w których udało mi się przechytrzyć system, ponieważ regulamin
nie mówił nic o miniaturach na zdjęciach zawierających adres sklepu internetowego. Jednak po czasie gdy ta praktyka stała się powszechna, Allegro znowelizowało
regulamin. Nowy zapis sprawił, że moje oferty zaczęły regularnie znikać, ściągane przez administratorów Allegro. Musiałem poprawiać każde zdjęcie, a bywało tak, że tam gdzie nie miałem kopii bez miniatur, musiałem wykonać zdjęcie ponownie.
Przy ofercie 600 różnych przedmiotów wystawionych w tym samym czasie,
gdzie średnio na każdej znajdowały się 3 różne fotografie, musiałem poświęcić
2 tygodnie po 8 godzin 2-osobowego zespołu na poprawę każdej oferty.
Dlatego warto o tym pomyśleć zawczasu, aby nie dodawać sobie niepotrzebnej
pracy w przyszłości.

 

Promocja własnej działalności za pośrednictwem Allegro nie jest rzeczą łatwą, jednak możliwą do wykonania. Wymaga odpowiedniego podejścia, aby nie naruszać regulaminu, który mocno ogranicza swobodę działania. Drobne sztuczki pozwolą na przekierowanie dość znaczącego ruchu, który przełoży się na wymierne oszczędności.

Tagi

1 comment

  1. http://www.hallusforte.pl

    Nie do końca ze wszystkim się zgodzę, ale w gruncie rzeczy dobrze
    napisane i będę częściej wpadać, aby czytać. Wincyj!

Comments are closed.