3292 0

Handel internetowy w coraz większym stopniu polega na sprzedaży międzynarodowej. Nareszcie pojawiają się narzędzia przygotowane do obsługi klientów z dowolnego zakątka świata.

Chociaż w ostatnich latach to mobile wyznaczał trendy w handlu internetowym i każdy martwił się aby jego strona była co najmniej mobilna, a najlepiej RWD, to czasy dopasowywania się do użytkowników smartfonów i tabletów mamy za sobą. Nie sposób już w tym miejscu uzyskać wyraźnej przewagi konkurencyjnej, można co najwyżej być niekonkurencyjnym bez dobrej strony tego typu.

Coraz wyraźniej widać, że w światowym e-commerce przyszła pora na handel transgraniczny, a wraz z nim pojawiły się zupełnie nowe problemy do rozwiązania. Jednym z poważniejszych jest sposób płatności. Chociaż dzisiaj standardem są płatności takie jak PayPal lub płatność kartą kredytową (debetową), to nie są to rozwiązania do przyjęcia dla każdego użytkownika z powodu ograniczonej dostępności lub wysokiej prowizji.

Bardzo ciekawym rozwiązaniem na rynku jest widżet Alternative Payments, który już teraz obsługuje 40 języków i 160 walut z całego świata. W dodatku obsługuje wiele międzynarodowych i krajowych systemów płatności np. polskie Przelewy24. Wystarczy dodanie do sklepu kilku linijek kodu aby oprogramowanie mogło wyświetlać widżet w języku i walucie kupującego z praktycznie każdego zakątka świata. Sama nazwa „alternative” wskazuje, że mowa tu o płatnościach alternatywnych względem płatności kartą kredytową, które szczególnie w USA i UK są nadal dominującym sposobem opłat za zamówienia w sklepach internetowych. Wadą w przypadku Alternative Payments prowizja jest stosunkowo wysoka względem krajowych operatów płatności. Wynosi ona 1.95 procenta i dodatkowo 35 eurocentów za każdą transakcję. To około dwukrotnie więcej niż stawki oferowane przez zaufanych dostawców przelewów błyskawicznych.

Tagi