1423 1

Okazuje się, że nie tylko Amazon ze swoimi sklepami GO planuje wdrożenie w pełni zautomatyzowanych sklepów offline.

Jak donosi portal DigitalCommerce360.com, BingoBox chiński sprzedawca owoców online (brzmi dość egzotycznie) już w 2016 roku rozpoczął testy bezobsługowych sklepów. Na pierwszy ogień poszło 10 sklepów, które działają na bardzo prostej zasadzie:

  • przed wejściem użytkownik skanuje za pomocą smartfona kod
  • produkty dodane do koszyka nie są skanowane – każdy z nich posiada wlepkę RFID i sam informuje kasę o dodaniu do koszyka
  • każdy klient musi posiadać konto w serwisie z płatnościami błyskawicznymi

Sklep nie potrzebuje zaplecza dla pracowników, zaś cały towar znajduje się na półkach, dlatego jest rozmiar jest dwa razy mniejszy w stosunku do klasycznego minimarketu z ludzką obsługą. Według firmy, problem kradzieży nie występuje w ogóle, zaś nowy system jest tak wygodny w obsłudze, że nowe punkty od razu zyskały sobie 80 procentową lojalność wśród lokalnych klientów. Wielkość sklepu to raptem 20 metrów kwadratowych ale jest w stanie pomieścić blisko 500 produktów.

Teraz Chińczycy uznali, że pora na kolejny krok, ponieważ system sprawuje się perfekcyjnie. Ów kolejny krok ma olbrzymi rozmach, ponieważ w ciągu raptem 12 miesięcy pojawi się 5000 (sic!) kolejnych tego typu bezobsługowych punktów zakupowych ze świeżymi owocami. Sam pomysł na stworzenie tego typu sklepów wziął się z bardzo dużej popularności automatycznych skrzynek odbiorczych, na wzór polskich paczkomatów. Z pewnością zachęcający jest także koszt, który wynosi około 1/8 tego, co pożerają tradycyjne „warzywniaki”.

Tagi

1 comment

  1. Anonim

    W Polsce by to nie przeszło…Niestety Polak by ukradł. Taka prawda.

Comments are closed.