Drogerie Natura, jedna z największych i najdłużej działających w Polsce sieci sklepów z kosmetykami (ponad 260 lokalizacji na terenie kraju) otwiera sklep internetowy (drogerienatura.pl).   Czytaj więcej

Na dzień dobry Drogerie Natura zaprezentowały naprawdę przyzwoity sklep internetowy ale nie ustrzeżono się w nim kilku błędów.

 

 

Po pierwsze należy pochwalić wykonawcę sklepu za wdrożenie poprawnej szaty graficznej mądrze nawiązującej do identyfikacji. Nie ma tu zbędnych wodotrysków – zastosowano odświeżoną kolorystykę, logotyp oraz kroje czcionek, które możemy spotkać w ulotkach reklamowych Natury. Zgodność i spójność jest pełna – uniknięto tu nieporozumień, które mogłyby rozedrzeć wewnętrznie wizerunek firmy – tak jak to miało miejsce, w krytykowanym przez nas Black Red White.

 

Strona główna skierowana jest raczej do stałych użytkowników – oblepiono ją wieloma mieniącymi się banerami z promocjami. Problem w tym, że gdy mowa o sieci 260 placówek to strona główna musi także szybko, wygodnie i wyraźnie informować o tym, gdzie znajdziemy najbliższą z nich. I tu zaczynają się kłopoty, ponieważ autorzy strony nie zdecydowali się na użycie geotargetowania. Do użytku odwiedzających stronę oddano tylko małą zakładkę na górze, która w dodatku odsyła na kolejną podstronę. Podczas, gdy wszyscy inni geotargetują lub zachęcają do wpisania kodu pocztowego i wyświetlają wyniki „na żywo”. Niestety, także na stronie produktowej „zapomniano” o informacjach związanych z odbiorem osobistym. To dość poważne niedopatrzenia jak na szumnie zapowiadaną strategię sprzedaży wielokanałowej.

 

natura-glowna

 

Nieco gorzej poszło w prezentacji produktów w listingach kategorii. Tutaj nie do końca przemyślany układ siatki spowodował niepotrzebne zamieszanie. Zbyt małe odległości między horyzontalnymi liniami na listingu oraz źle dobrane proporcje czcionki do zdjęć (zbyt duże fonty). Wrażenie rozsypania strony pogłębia dziwnie przeprowadzone odcięcie w tytułach produktów oraz niepotrzebne rozwleczenie w pionie poszczególnych modułów prezentacyjnych. Irytuje także brak możliwości stronicowania produktów – doładowujące się w nieskończoność pozycje przyprawiają o poczucie zagubienia. Dość po macoszemu potraktowano także filtry – np. w kremach pominięto wielkość opakowania czy też skład – bez rewelacji, jak na sklep specjalizujący się w sprzedaż kosmetyków.

 

natura-strona-kategorii

 

Strona produktowa jest a to całkiem udana. Nie sposób jednak nie zwrócić uwagi, że opisy niektórych produktów zostały są w całości napisane za pomocą wersalików – to nie błąd, to wielbłąd w budowaniu użyteczności strony www. Warto także zwrócić uwagę na dość niewygodną obsługę koszyka, który skutecznie utrudnia szybkie zakupy tylko jednego produktu.

natura-strona-produktowa

 

Tagi