Zapewne większość z Was nie słyszała o Elfa Distrelec (elfadistrelec.pl). A mamy tu do czynienia z potentatem elektrotechnicznego rynku B2B z poziomem zatrudnienia dochodzącym do tysiąca pracowników, bazą około ćwierć miliona klientów i ponad 40-letnią historią.   Czytaj więcej

To wszystko zobowiązuje do zaprezentowania bardzo dobrego sklepu internetowego – czy tak jest w rzeczywistości?

 

 

Sprzedaż B2B przez Internet ma specyficzne wymagania. Klienci są nie tylko wymagający, bo mają taki kaprys ale dlatego, że jest to niezbędne w ich codziennym prowadzeniu działalności biznesowej. Dlatego wraz ze startem nowego sklepu internetowego Elfa Distrelec zaprezentowała nowy europejski magazyn zlokalizowany w s-Hertogenbosch w Holandii.

 

Produkty zamówione w ulepszonym polskim sklepie internetowym są pobierane z półek w półautomatycznym centralnym magazynie dystrybucyjnym Elfa Distrelec, który może skompletować 18.000 pozycji zamówienia w tym samym dniu, w którym je złożono. Centralny magazyn dystrybucyjny ma powierzchnię ponad trzech boisk piłkarskich, dzięki czemu Elfa Distrelec może nieustannie dodawać nowe produkty do swojego katalogu.

 

Centralny magazyn dystrybucyjny pomoże firmie Elfa Distrelec dostarczać klientom więcej produktów w jak najlepszy i najszybszy sposób. Firma nie tylko zwiększyła poziom zapasów o 70 procent, ale również dodała 50.000 nowych produktów do swojej oferty.

 

Zacznijmy od strony głównej, która jest prosta jak stół inżyniera – i taka też powinna być. Logo, wyszukiwarka, kategorie, baner i dwa rzędy produktów. Potem rząd dużych i wyraźnych banerów, newsletter i stopka – koniec kropka. Żadnych, nawet śladowych wodotrysków. No prawie, poza genialnym, aktywnymi mini-ikonkami na każdym produkcie, które pozwalają polubić produkt, dodać go do porównania, listy życzeń lub koszyka. To zdradza, że mamy do czynienia ze sklepem, którego silnik to konkretna maszyna.

 

strona-glowna

 

Strona kategorii została wykonana w równie czystym stylu – żadnych produktów, same podkategorie i tak do ostatniej zagnieżdżonej kategorii, która z kolei posiada bardzo rozbudowane filtry oparte o dużą ilość atrybutów – palce lizać dla każdego kupującego obeznanego w technicznych detalach. Żeby nie było zbyt słodko trzeba wyraźnie skrytykować wykonanie listingu – bez polotu. Prezentacja produktów wygląda niczym w wersji beta, trudno mówić o przejrzystości i zastosowaniu podstawowych zasad UX.

 

strona-kategorii

 

Strona produktu to za to majstersztyk. Jest taka jak powinna być, czyli kolokwialnie stwierdzając: prosta niczym budowa cepa. Kilka niezbędnych ramek, zdjęcia, cena, rabaty przy zakupach ilościowych, szczegóły produktu, dokumenty do pobrania, niezbędne uwagi. Wszystko w maksymalnie uproszczonym layoucie. Bardzo interesująco wygląda moduł „akcesoria”, oraz dla odmiany dość dziwnie i ubogo moduł produktów powiązanych. Ponadto, sklep cierpi na braki w tłumaczeniu, które pojawią w koszyku lub niektórych miejscach strony. Tak czy inaczej, sklep Elfa Distrelec wydaje się być dobrze wykonany do zadania, jakie przed nim postawiono. Może też stanowić wartościowe źródło makiety do rozbudowy uwzględniając potrzeby innych grup docelowych.

 

strona-produktowa

Tagi

1 comment

  1. adam

    pierwsze spojrzenie na sklep i już widzę literówkę ‚logowanie alebo rejestracja 🙂

Comments are closed.