1239 0

Jak wiadomo, żaden magazyn nie jest z gumy, a rosnące tempo e-commerce sprawia, że niedługo europejskie metropolie będą w logistycznych kłopotach.

Jak na razie problem dotyczy Europy Zachodniej, ale niewątpliwie jest jutrzenką zwiastującą problemy także w krajach rozwijających się lub wkraczających w erę dojrzałości gospodarczej, tak jak ma to miejsce z Polską. Według raportu firmy Cushman & Wakefield, tzw „ostatnia mila” w europejskich metropoliach generuje połowę kosztów doręczenia przesyłki (stąd wyraźnie niższa cena, gdy klient decyduje się na samodzielny odbiór przesyłki z zafiksowanego punktu). Co gorsza, koszty te będą rosły w najbliższych latach w tempie ok 1.5 – 2 procent rocznie. Wszystko przez drastycznie spadającą dostępną przestrzeń magazynową w dużych miastach, co wybitnie utrudnia płynne doręczanie przesyłek na wspomnianej wcześniej „ostatniej mili”.

ecommerce_parcel_volumes

Z kolei przestrzeń magazynowa kończy się z powodu rosnącej liczby przesyłek napędzanych głównie zamówieniami z handlu internetowego. Do 2021 roku mamy mieć do czynienia ze wzrostem wolumenu przesyłek w Europie na poziomie blisko 70 procent! Gdy dodamy do tego informację, że także w tym roku 94 procent populacji Europy będzie żyło w miastach (aktualnie jest to 74 procenty), to niewątpliwie doręczanie za pomocą dronów i paczkomaty w lobby każdego dużego budynku wcale nie wydają się być już tak egzotycznym pomysłami.

Tagi