O spóźnionym ekomersowym zapłonie Ikei pisaliśmy już nie raz. Teraz szwedzki gigant przebudził się na dobre i chce masowej sprzedaży internetowej swoich produktów.

Chociaż Ikea rocznie sprzedaje meble i akcesoria na kwotę większą niż 34 miliardy euro to jej internetowy obrót nie przekracza 1.5 miliarda. Przy czym, nie sposób zapomnieć, że zachowawczy Szwedzi ruszyli ze sprzedażą raptem dwa lata temu. Konia z rzędem temu, kto w dwa lata potrafi od zera wygenerować blisko 1.5 miliarda obrotu przez Internet. Ale to tylko drobny fragment całej historii, bo jak ktoś słusznie by się oburzył, Ikea wcale nie zaczynała od zera i wcale nie zaczyna dopiero sprzedawać przez trzecie strony internetowe.

Stan faktyczny jest bardziej skomplikowany, bo jak wiedzą to doskonale branżowcy, niezależne, trzecie podmioty od dawna sprzedawały produkty Ikei w Internecie, doliczając przy tym swoją marżę do detalicznych cen Szwedów. Pomimo wyższych cen biznes szedł znakomicie, ale wygląda na to, że od 2018 roku firmy, które urosły na dostarczaniu produktów Ikei przez Internet będą mogły zwijać interes.

Jak donosi Reuters cytując Torbjorna Loofa, dyrektora wykonawczego Inter Ikea Group, szwedzki koncern prowadzi negocjacje z „platformami internetowymi”, które miałyby uczestniczyć w e-sprzedaży produktów Ikei. Jak zwraca uwagę sam Reuters, być może chodzi o Alibabę lub Amazona, ale nie ma żadnych potwierdzonych, a nawet nie potwierdzonych informacji ze strony Szwedów (w przeciwieństwie do informacji podawanych na przykład przez portal Gazeta.pl, jakoby IKEA postanowiła już sprzedawać na Amazonie lub na AliExpress).

Tagi

Skomentuj

2 comments

  1. Autor Odpowiedz

    Ikea !! Nie odmienia sie !! Nie ma ikei jest w ikea ludzie !!

    1. Andrzej Lemański Odpowiedz

      Obie formy są poprawne.