70637 0

Link building, czyli proces pozyskiwania linków do witryny internetowej to najbardziej złożony i nieustannie zmieniający się element pozycjonowania. Budowanie struktury linków przychodzących do sklepu internetowego to zadanie szczególnie...

W tym artykule zestawiono najlepsze praktyki link buildingu dla e-commerce. Stosowanie przedstawionych wskazówek wydaje się być bezpieczne, należy jednak pamiętać, że każda świadomie budowana struktura linków przychodzących może zostać potraktowana przez wyszukiwarki jako ingerencja w wyniki wyszukiwania.

Im mniej, tym więcej?

Ciężko zgodzić się z powyższym stwierdzeniem, szczególnie że przypadki błyskawicznego zdobywania pozycji przez masowe i automatyczne pozyskiwanie linków wciąż jest działaniem przynoszącym efekty. Dodajmy jednak krótkotrwałe efekty, na których nie powinni skupiać się właściciele rozwojowych e-biznesów. Pamiętajmy więc, że dla Google era automatycznego linkowania jest zakończona, a wszelkie próby manipulacji SERP-ami przez tego typu działania narażone są na szybkie zdemaskowanie i nieprzyjemne konsekwencje.

Jakość!

Skoro zapominamy o działaniach masowych, nastawiamy się na długotrwałą i żmudną pracę u podstaw? Niekoniecznie. Warto pamiętać, że wciąż w wielu przypadkach, dobrze zoptymalizowana strona docelowa, wsparta niewielką liczbą jakościowych linków, pozwala uzyskać satysfakcjonujące efekty. Enigmatyczna w tym kontekście „jakość” link buildingu charakteryzuje się następującymi cechami

  • tematyczność – linki pozyskiwane z wartościowych stron o tematyce zbieżnej z linkowanym serwisem;
  • dywersyfikacja źródeł linków – linki pozyskiwane z różnych rodzajów stron zbudowanych na różnorodnych skryptach oraz w różny sposób osadzone na linkujących stronach. Naturalność można w łatwy sposób zaprzepaścić, linkując tylko płatnymi bannerami/linkami umieszczanymi w sidebarze czy stopce serwisu;
  • dywersyfikacja stron docelowych – truizm, ale warto przypomnieć, że odpowiednie rozłożenie linków przychodzących na stronie docelowej jest ważne. Oczywiście dobrze zoptymalizowana strona sklepu internetowego rozkłada moc pozyskanych linków ze strony głównej do stron niższego poziomu (strona kategorii, podkategorii, strona produktu). Ciężko wskazywać tutaj konkretne schematy, ale stosunkowo bezpiecznie można założyć, że odpowiednia dywersyfikacja stron docelowych w przypadku sklepu internetowego, to np. 50% linków do strony głównej, 20% do strony kategorii, 15% do stron produktowych i 15% do wpisów na przysklepowym blogu czy stronach statycznych sklepu. Chirurgiczna precyzja w powielaniu tego typu wzorców zdecydowanie niewskazana;
  • dywersyfikacja anchor tekstów – szczególnie tegoroczne zmiany algorytmu Google wyczuliły nas na ostrożne dawkowanie pożądanych anchor tekstów. Tutaj po raz kolejny pamiętajmy o zachowaniu rozsądnych proporcji w doborze fraz będących linkami do pozycjonowanych stron docelowych. Przykładowa struktura anchor tekstów dla e-commerce może wyglądać w taki sposób: 40% linków brandowych, 30% linków typu call-toaction (np. „więcej”, „zobacz”, „tutaj”) oraz 30% linków z pożądanymi słowami kluczowymi w różnych wersjach (w tym synonimy) i odmianach;
  • dywersyfikacja sposobów osadzania linków – po raz kolejny ciężko podać formułę idealną, ale należy pamiętać, że sposób osadzenia linków prowadzących do strony docelowej to nie tylko słowo kluczowe wplecione w treść artykułu, ale także linki graficzne (bannery, loga, infografiki), linki osadzone w wideo umieszczonym na YouTube, linki profilowe czy podpisy w stopkach autorskich lub wypowiedziach na forach.
  • Linki dofollow i nofollow – ciężko popełnić ten błąd i przesadzić w jedną, bądź drugą stronę, jeśli zachowujemy jakość linkowania zgodną z powyższymi wskazówkami. Czasami można jednak sprawdzić, czy szczęśliwym trafem 100% naszych linków nie posiada parametru dofollow, bo mogłoby to zostać potraktowane przez wyszukiwarki jak działania nienaturalne.

Przeczytaj część 2: Link building

źródło: Mensis.pl nr 32

Tagi