Model SaaS – przegląd polskich platform dla e-commerce

13 największych dostawców rozwiązań typu SaaS dla e-commerce odpowiada za około 85% wszystkich sklepów modelu SaaS uruchomionych w Polsce. Biorąc pod uwagę dane dostarczone przez operatorów analizowanych platform (niestety nie wszyscy dostawcy rozmawiając z nami, chętnie posługiwali się liczbami), wygląda na to że liczba sklepów rozliczających się z dostawcą (abonament/prowizja) oscyluje w Polsce w okolicach 10 tys. Jednocześnie spoglądając choćby na stopień zaangażowania e-sklepów w popularne kanały marketingowe (vide porównywarki cen), można przypuszczać, że liczba sklepów generujących rzeczywiste zyski może być jeszcze niższa, ponieważ obecność w porównywarkach cen (Nokaut, Skąpiec, Okazje.info) deklaruje około 3 tys. sklepów w ogóle. Pozostając przy liczbach, można bezpiecznie założyć, że 5-7 tys. sklepów funkcjonujących w oparciu o platformy modelu SaaS to sklepy dochodowe.

Zgodnie z danymi dostarczonymi przez same platformy liczba sklepów uruchomionych łącznie w czasie ich działalności waha się od około 200 w najmniejszych firmach z krótkim stażem do nawet 8000 aktywacji w przypadku marki Shoper czy 13000 aktywacji oprogramowania RedCart. Warto jednak przypomnieć, że obaj dostawcy wprowadzili model abonamentowy stosunkowo niedawno, bo w 2010 roku (wcześniej odbywała się wyłącznie sprzedaż licencji), a liczba sklepów testowych w odniesieniu do rzeczywiście opłacających abonament kontrahentów może wynosić nawet 1:10.

Łącznie analizowane platformy modelu SaaS zadeklarowały uruchomienie ponad 40 tys. sklepów internetowych w ogóle, co w stosunku do sklepów rzeczywiście fakturowanych daje konwersję na poziomie około 20-25%.

 

Model SaaS dla e-commerce

Tabela porównawcza największych polskich systemów do prowadzenia sklepu internetowego w modelu SaaS

 

Platformy SaaS budowane są w Polsce od początku XXI w., prekursorem tego typu rozwiązań jest IAI-Shop, który wystartował oficjalnie w 2000 roku. Kolejnym graczem na rynku był iStore (2001 rok, dziś w Grupie Allegro). Inne platformy to Sklepyfirmowe.pl (aktualnie Grupa Nokaut), cStore czy Selly (2004 rok). Są także takie, które zmieniły model biznesowy w trakcie funkcjonowania, np. Shoper (start 2005, SaaS od 2010), ale również rynkowe nowości, takie jak Shoplo (start 2012 r., inwestycja 500 tys. zł od Xevin Investments i Protos VC w 2013 r.) czy masowe rozwiązanie sklepowe od Nazwa.pl (start również w 2012 r.).

Wraz z rozwojem rynku e-commerce rośnie zapotrzebowanie na funkcjonalne i przystępne cenowo rozwiązania sklepowe, dlatego dostawcy modelu SaaS chcący utrzymać się w czołówce muszą nieustannie podążać za zmianami rynkowymi i dostosowywać swoje narzędzia w taki sposób, by przekładało się to bezpośrednio na wzrost przychodów ich klienta. Niestety wiele nowych platform nie wytrzymuje szalonego tempa wzrostu i tak np. szumnie zapowiadana platforma Tradoro (start w drugiej połowie 2010 r.) dziś wygląda na system martwy, a przynajmniej taki wniosek pozwalają wysnuć sposób ich komunikacji z rynkiem (brak odpowiedzi na nasze pytania) i informacje o problemach od niegdysiejszych klientów. W przypadku rzeczonego Tradoro z zapowiadanych 300 klientów po pierwszym półroczu działalności i ambitnych planów pozyskania kolejnych 1200 w roku 2011, pozostało dziś sporo niewygodnych komentarzy w mediach społecznościowych i potwierdzenie, że rynek choć chłonny do najłatwiejszych nie należy.

Fakt, że rynek modelu SaaS będzie się nasycał i typowy kierunek rozwoju niekoniecznie zadziała dla nowo powstających platform potwierdza dziś Paweł Fornalski, prezes IAI-Shop:

Systemy do prowadzenia sklepów internetowych dostarczane w SaaS, podobnie jak programy pudełkowe, nie mogą być traktowane jako firmy o takim samym kierunku rozwoju. Każde z rozwiązań powstało w innym czasie. Najdłużej na rynku jest IAI Shop.com, które prowadzone jest konsekwentnie w tym modelu od 15 lat. Jeżeli chodzi o IAI, to nasza strategia aktualnie zakłada stałe podnoszenie jakości systemu i systematyczne rozbudowywanie już nakreślonego szkieletu funkcjonalnego. Na pewno ważne dla nas są 3 trendy: sprzedaż międzynarodowa, mobile i obsługa dużych firm oczekujących kompleksowości w łączeniu sprzedaży B2B, B2C i off-line. Inne rozwiązania, aby móc być konkurencyjne, muszą albo ciąć ceny, albo skupić się na jednym z obszarów i obsługiwać go lepiej, przeznaczając mniejsze środki łącznie, ale na jeden dział takie same albo większe niż konkurenci, bądź też skupić się na jakiejś niszy, np. drobnym rękodziele.

Aktualnie jednak niewiele SaaSów myśli o specjalizacji, wszystkie natomiast poszukują wzrostu przychodów poza tradycyjnym modelem abonamentowym czy prowizyjnym. Najczęściej przejawia się to w oferowaniu usług dodatkowych związanych z indywidualnym projektowaniem graficznym, które w zależności od platformy może zwiększać wartość zamówienia od 300 zł do nawet 8199 zł przy deklarowanych stawkach, a w rzeczywistości znacznie więcej przy nieszablonowych rozwiązaniach projektowych.

Platformy modelu SaaS dostarczają szereg zbliżonych funkcji, a koszty wykorzystania systemu wahają się od 15 zł miesięcznie przy rozwiązaniach masowych (promocje oferowane przez Nazwa.pl) do kilkuset złotych w nieograniczonych prowizją, transferem czy pojemnością konta pakietach abonamentowych. Ciężko wyróżnić choć jedną platformę za ponadprzeciętną funkcjonalność, ale na rynku widoczne są systemy z góry skazane na finansowy sukces. Za tymi platformami najczęściej stoją największe firmy z własnym ekosystemem. Przykładowe iComarch24, które oferując model SaaS, gwarantuje integrację z popularnym w Polsce oprogramowaniem ERP oraz wartość dodaną w postaci integracji z portalem wszystko.pl, zapewniło sobie już lojalność 800 klientów w kilku krajach Europy. Również rozwiązania masowe dostarczane przez liderów rynku rejestracji domen i hostingu nie mogą narzekać na brak klientów. Platforma ClickShop od Home.pl w czasie swojej działalności uruchomiła co najmniej 6500 sklepów internetowych, a stojąca na drugim stopniu podium Nazwa.pl postanowiła w 2012 roku iść śladami konkurencji:

Nowoczesna platforma sklepowa działająca w ekosystemie funkcjonalności wspierających systemy aukcyjne, porównywarki cenowe, usługi kurierskie i wiele innych plus profesjonalne wsparcie w zakresie wdrożenia, wyglądu i obsługi sklepu jest naszą odpowiedzią na potrzeby rynku

– mówi Krzysztof Jagliński, Członek Zarządu Nazwa.pl. Dodajmy, że odpowiedź na potrzeby rynku w wykonaniu Nazwa.pl należy raczej do szablonowych, jednak tani masowy model SaaS z ogromną jak na polskie realia bazą klientów biznesowych Nazwy z pewnością zdobędzie szerokie grono zwolenników.

Na uwagę rynku zasługują dziś platformy niewielkie (pod kątem liczby obsługiwanych klientów), ale wyróżniające się dobrym wyczuciem branży internetowej. Wśród nich należy wymienić eCommerce24h.pl czy Ebexo. Obie firmy mają pomysł zarówno na promocję, jak i rozwój oprogramowania, a wyróżniające się wsparcie techniczne (24h/7 w przypadku eCommerce24h.pl, indywidualny konsultant w przypadku Ebexo.pl) pozwala pozyskiwać z rynku najbardziej wymagających klientów.

Wśród planów rozwoju zakreślonych przez przedstawicieli poszczególnych platform można zauważyć dwa wyraźne kierunki. Najwięksi planują skupić się na ekspansji zagranicznej, a także podejmować działania w zakresie edukacji rynku e-commerce. Młodsi koledzy chcą z kolei dogonić konkurentów pracując u podstaw nad kolejnymi integracjami budowanego systemu (z oprogramowaniem ERP, kanałami marketingowymi etc.).

Podsumowując rozważania o kształcie polskiego rynku oprogramowania do prowadzenia sklepu internetowego, nie sposób nie wspomnieć o rozwijających się równolegle z systemami SaaS prostych rozwiązaniach pudełkowych takich jak oscGold czy KQS.store. Tylko ten drugi w czasie 11 lat działalności sprzedał ponad 6000 licencji i stale utrzymuje ponad 2000 aktywnych klientów, a takich wyników nie powstydziłaby się większość rynkowych SaaSów.

 

źródło: Mensis.pl nr 28, aytor: Krzysztof Rdzeń

1 komentarz

  1. QbU 08-10-2014

Zostaw odpowiedź