Jaki związek mają porzucone koszyki z płatnościami? Ano niemały i wiemy to już intuicyjnie. Właściwa liczba opcji płatności oraz ścisły związek z opcjami doręczenia to podstawa udanej finalizacji koszyka.   Czytaj więcej

Zobaczmy jak w szczegółach widzą to specjaliści z SIX Payment Services, który to podesłał nam małą ściągawkę w tym temacie.

 

 

Wygoda użytkowania sklepu i koszyka to dobry standard.

 

„Klient chce mieć również pełen przegląd sytuacji, doceni więc możliwość sprawdzenia na jakim etapie zakupu się znajduje i jakie produkty wybrał. W tym celu powinien otrzymać dokładne informacje, najlepiej w formie graficznej, ile kroków dzieli go od zakupu, a wirtualna kasa powinna zawierać zdjęcie i podstawowe dane o wybranym produkcie. To pozwoli klientowi upewnić się, czy rzeczywiście wybrał właściwy rozmiar czy kolor produktu.

Klienci potrzebują też przejrzystych informacji dotyczących spodziewanego dnia dostawy oraz kosztu wysyłki. Dlatego też wszystkie koszty powinny być widoczne już od momentu rozpoczęcia procesu zakupowego.”

 

Z naszej strony dodajmy, że szczególnie ważne jest działanie formularzy bez przeładowania strony, w tym tych, które pozwalają na zmianę formy wysyłki oraz zmiany w samym zamówieniu np. ilościowe. Nie sposób także zapomnieć o profesjonalnym wyglądzie strony sklepu internetowego. W dzisiejszych czasach ładna grafika to dobry standard, a nie wymysły znudzonych marketingowców. O tym, że klienci muszą mieć możliwość kupowania bez rejestracji wstyd w ogóle wspominać.

 

Kolejny punkt to poczucie bezpieczeństwa.

 

„Właściwe obchodzenie się z danymi to podstawowa kwestia w budowaniu zaufania. Dlatego niezbędny jest wybór najwyższych standardów bezpieczeństwa, które pozwolą chronić sklep oraz klientów przed nadużyciami. Strona sklepu internetowego, poprzez którą zbierane są dane klienta powinna być zabezpieczona protokołem SSL.”

Warto także jasno informować klientów, kto jest właścicielem sklepu, w jakim banku posiadamy konto i w jaki sposób dbamy o bezpieczeństwo korespondencji.

 

 

Z kolei prostota płatności sprawi, że klienci zechcą wrócić do naszego sklepu.

„Standardowo, klient podczas dokonywania płatności jest kilkukrotnie przekierowywany, na strony bankowe, agenta rozliczeniowego etc. Im więcej ekranów, tym większe zniecierpliwienie klienta i szansa, że porzuci koszyk.

Na szczęcie na rynku dostępne są narzędzia znacznie usprawniające proces płatności. Po pierwsze, najlepiej aby klient dokonał wyboru konkretnej formy płatności już na stronie sklepu – gwarantuje to mniejszą liczbę ekranów. Po drugie, w pełni bezpieczna płatność kartą niekoniecznie musi odbywać się na stronie agenta rozliczeniowego. Sprawny agent dostarczy sklepowi narzędzia umożliwiające płatność bez przekierowania, w formularzu graficznie wtopionym w stronę sklepową ale umieszczonym na serwerze operatora płatności i dlatego pozwalającym na zachowanie pełnego bezpieczeństwa. Po trzecie, po co zmuszać stałego klienta do podawania danych karty za każdym razem gdy wraca do sklepu? Należy udostępnić rozwiązanie znane za granicą od wielu lat – „1-click”. Numer karty może być przechowywany przez agenta rozliczeniowego a sklep może mieć dostęp wyłącznie do jego odpowiednika (token).”

 

Interesujące rozwiązanie i być może w pełni bezpieczne, ale trzeba przyznać, że jak na polskie warunki wybitnie awangardowe, szczególnie, że mowa o kartach płatniczych, których udział w rynku płatności to raptem kilka procent.

 

 

Tagi

1 comment

  1. Jacek

    Jasne. Nie ma to jak mówić o SSL po akcjach z Poodle. TSL, a nie SSL.. I promowanie kart kiedy ludzie w Polsce płacą przelewami jest bez sensu.

Comments are closed.