3541 0

Potężne badanie Qubita pokazuje, że proste testy A/B wcale nie podnoszą sprzedaży, lub podnoszą ją w sposób marginalny!

Raport z badania Qubita powstał na bazie 120 milionów zakupów oraz 2 miliardów interakcji e-konsumentów w sieci. Jego wyniki mogą być szokujące dla przedstawicielu wielu firm, które żyją z tak zwanej „optymalizacji konwersji”. Według wyników badania modyfikacje w postaci klasycznych testów A/B ze zmianami kolorów guzików, czy też ułożenia elementów na stronie w praktyce nie wpływają w żaden sposób na zwiększenie poziomu konwersji. Ponadto, tylko cztery z 29 powszechnie stosowanych technik optymalizacji wyglądu strony wniosły cokolwiek do wzrostu poziomu konwersji.

Ale raport przynosi też pozytywne informacje, gdyż inne zabiegi nienastawione bezpośrednio na zmiany w szablonie graficznym potrafią przynosić faktyczne korzyści, które mogą oscylować nawet w granicach sześcioprocentowego wzrostu zamówień. Tak, mowa o kilku procentach, stąd reklamy o trzykrotnym wzroście konwersji z pomocą optymalizacji możemy włożyć między bajki. No chyba, że prowadzimy najgorszy sklep internetowy na świecie.

Cztery techniki, znane z psychologii społecznej, które faktycznie przynosiły rezultaty wg badania Qubita to:

  • niedostępności – głośne i wyraźne informowanie o tym, że wyprzedajemy ostatnie sztuki
  • społeczny dowód słuszności – wskazywanie, które produkty wybierają inni konsumenci (i dlaczego – to bardzo ważne)
  • ponaglania – informowanie o tym, że kończy się czas np. promocji
  • nogi w drzwiach – zatrzymującej wychodzącego użytkownika ze strony, który wcześniej wyraził jasną chęć dokonania zakupu.

ecommerce

Tagi