197 0

Dynamiczny rozwój rynku mobilnego w Polsce i na świecie pozwala postawić tezę, że to właśnie na rynku mobilnym w perspektywie kilku lat powstaną największe fortuny.

Rynek mobilny w Polsce, czyli rozwój i perspektywy m-biznesu

Istnieją bardzo poważne argumenty, aby postawić tezę, że to właśnie na rynku mobilnym w perspektywie  kilku lat, znajdą się trzy najbogatsze osoby na świecie. Właściwie już dzisiaj (zajmujący topowe miejsca w rankingu Forbesa, na liście najbogatszych) Carlos Slim Helu (America Movil) oraz Bill Gates (Microsoft), w bardzo istotnym stopniu przenoszą środek ciężkości w stronę tego segmentu gospodarki. Wielu analityków stawia tezę, że rynek mobilny (bo o nim mowa) jest dla internetu tym, czym była niegdyś telewizja dla radia. Celem niniejszego artykułu jest dostarczenie inspirujących informacji na temat ogromnego potencjału jaki drzemie na rynku mobilnym. Potencjał ten, podobnie jak w przypadku internetu, może zostać wykorzystany zarówno przez ogromne korporacje jak i przez pojedyncze osoby.

Wielkość rynku ma znaczenie

Populacja Ziemi to niemal 7 miliardów ludzi. Dzisiaj większość ludzi w Polsce i na świecie jest uczestnikiem rynku mobilnego. Więcej ludzi posiada dostęp do telefonu niż do elektryczności, czy do bieżącej wody.

Obecnie możemy mówić o liczbie ponad 5,3 miliarda aktywnych kart SIM. Dla porównania:

  • 1,2 miliarda ludzi korzysta z komputerów (stacjonarnych, laptopów i netbooków),
  • 1,6 miliarda jest zarejestrowanych odbiorników TV (900 milionów ma dostęp do telewizji kablowej lub satelity),
  • 1,7 miliarda ludzi posiada karty kredytowe,
  • 2 miliardy to użytkownicy internetu (z czego 400 milionów łączy się wyłącznie z komputerów, 625 milionów z urządzeń mobilnych, a 975 milionów korzysta z obu typów urządzeń),
  • 1,4 miliarda ludzi posiada konto e-mail, 800 milionów ludzi korzysta z komunikatorów, a SMS-a odczyta ponad 4,2 miliarda ludzi .

Gdybyśmy przyjęli założenie, że analfabeci oraz dzieci w wieku przedszkolnym nie należą do grupy potencjalnych odbiorców naszego przekazu marketingowego już dzisiaj moglibyśmy mówić o statystycznym 100% nasyceniu rynku mobilnego telefonami komórkowymi w skali globu.

Realnie w 72 krajach prawdziwy poziom nasycenia przekroczył już 100%, istnieją kraje w których przekroczył 200%. Nawet w najbiedniejszych rejonach świata poziom nasycenia telefonami wynosi powyżej 50%.

Świat mobilny pokonuje kolejne ograniczenia (istniejące nawet w Internecie). Na przykład osoba, która pracuje na budowie, nie korzysta z komputera przez zdecydowaną większość dnia. Ta sama osoba potrafi wysyłać tysiące SMS-ów lub korzystać z mobilnego internetu, dostępnego w telefonie komórkowym.

Przedział wiekowy użytkowników telefonów komórkowych także jest szerszy. Podczas gdy instytucje finansowe raczej nie zaczną wydawać kart kredytowych kilkuletnim dzieciom czy młodzieży, nie ma problemu, aby te grupy mogły dokonywać zakupów przy użyciu telefonu – także w coraz szybciej rosnącej w (zaawansowanym technologicznie) świecie sieci fizycznych punktów obsługujących płatności mobilne (pamiętajmy, że telefonia komórkowa posiada wbudowany system płatności). Także w grupie seniorów poziom nasycenia telefonami komórkowymi jest względnie wysoki w porównaniu z tradycyjnym internetem.

Wartość rynku mobilnego w Polsce i na świecie

W 2008 r. przemysł mobilny przekroczył wartość biliona dolarów (1 000 000 000 000) i rozwija się najszybciej ze wszystkich „bilionowych biznesów” (odzież i żywność, budownictwo, przemysł zbrojeniowy i sektor bankowy). Jest większy niż telewizja, czy przemysł farmaceutyczny.

W ubiegłym roku (2010) sprzedało się 1,38 miliarda nowych telefonów (smart oraz dumb). Dla porównania:

  • 350 milionów PC,
  • 300 milionów odbiorników TV,
  • 250 milionów odtwarzaczy DVD.

Sprzedaż mobilnej treści (muzyka, gry, wiadomości) bez uwzględnienia usług komunikacyjnych (rozmowy, SMS, MMS) to kwota 127 miliardów dolarów. Ta kwota przewyższa sprzedaż tych samych treści w Internecie (wliczając w to reklamy).

Mobilne treści PREMIUM wypełniają kieszenie taką samą ilością gotówki, jak przemysł gier wideo, sprzedaż muzyki oraz dochody przemysłu filmowego łącznie.

The Nokie Tune, czyli utwór Gran Vals Francisco Torrega, jest obecnie najbardziej rozpoznawanym motywem muzycznym na Ziemi. Sprzedano więcej kopii tego utworu niż piosenek Beatlesów, Elvisa czy Michaela Jacksona.
Użytkownicy Internetu przyzwyczajeni są do tego, aby wiele rzeczy otrzymywać za darmo. Użytkownicy telefonów, od samego początku przyzwyczajani są, że niemal za wszystko należy płacić. Obecnie, użytkownicy telefonów, bez oporów płacą nawet za rzeczy, które mogą otrzymywać za darmo w internecie. Oto przykłady:

  • Płatny serwis AQA i darmowe wyszukiwanie w Google,
  • Płatny serwis SeeMeTV i darmowy serwis YouTube.

Czynnik ludzki na rynku mobilnym

Telefon jest urządzeniem niezwykle osobistym. Ciągle pozostaje „pod ręką”. 91% ludzi utrzymuje telefon w dystansie 1-5 metrów przez 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu. Telefon jest także szybszy od innych form kontaktu. Zdecydowana większość ludzi czyta otrzymywane SMSy (open rate ok 97%), podczas gdy z e-mailami bywa pod tym względem bardzo różnie (kilkanaście procent potrafi być naprawdę dobrym wynikiem). Ludzie statystycznie czytają SMS-y w ciągu 4 minut, a wiadomości e-mail w ciągu 48 godzin od wysłania Prawidłowo zbudowana i poprawnie zarządzana lista numerów telefonicznych do potencjalnych klientów potrafi być więc wielokrotnie bardziej cenna niż lista adresów e-mail o takim samym rozmiarze.

Telefon jest pod ręką w sytuacjach, kiedy dopada nas twórczy impuls. Możemy szybko coś zanotować, zrobić zdjęcie lub notatkę głosową i natychmiast opublikować je w sieci. Technologie mobilne znakomicie sprzyjają rozwojowi różnego rodzaju serwisów społecznościowych. Przykładowo, chiński serwis społecznościowy QQ posiada więcej aktywnych kont niż Facebook.

Teoretycznie każda aktywność wykonana obecnie na telefonie komórkowym może zostać zmierzona. Jest to potencjalne źródło niezwykle dokładnych (poziom do tej pory niespotykany i nieosiągalny) danych marketingowych. To także pole do tworzenia tak zwanej rozszerzonej rzeczywistości (augment reality).
Badania prowadzone w 2008 przez VISA pokazały, że utrata karty kredytowej statystycznie zgłaszana jest w ciągu doby od momentu zdarzenia, natomiast utrata telefonu w ciągu 30 minut. Urządzenie nazywane telefonem, dzisiaj jest w stanie zastąpić całą gamę innych urządzeń. Według niektórych badań, 1/3 badanych przestała nosić na ręce zegarek dlatego, że posiada telefon.

Co robią najwięksi i najlepsi na rynku?

Apple już relatywnie dawno temu postawiło na urządzenia mobilne. Ogłosiło, że jest firmą mobilną (mobile company), zmieniło nazwę na Apple (wcześniej Apple Computer). To za jego przyczyną z amerykańskich sklepów znikają płyty CD (bo przecież można ściągnąć utwór z iTunes). To także za jego przyczyną zapanowała moda na appsy, które są świetnym nośnikiem dla mobilnej reklamy kontekstowej.

Google także zadeklarowało politykę „Mobile first in everything”, przejęło największą platformę służącą do dystrybucji mobilnej reklamy kontekstowej i udostępniło wiele serwisów, z których większośc pojawi się w Polsce dopiero w przyszłości. Wart uwagi jest fakt, że Google stworzyło także platformę Android, a ostatnio przejęło też Motorolę.

Liderzy rynku mobilnego na świecie

Apple czy Google to absolutni giganci. Oprócz nich na rynku mobilnym obecni są także inni wielcy gracze. Nie ma tutaj jeszcze zdecydowanych liderów. Nie wszystkie karty zostały rozdane. Najwięksi rywale są podobni rozmiarem osiąganego dochodu. Sześć największych na świecie firm pochodzi z trzech różnych kontynentów i sześciu różnych krajów. Pierwsza firma w rankingu jest tylko o 26% większa od firmy szóstej w rankingu.

Oprócz ogromnych korporacji także mniejsze firmy, a nawet pojedyncze osoby są w stanie znaleźć swój segment rynku i relatywnie szybko go spieniężyć. W tym miejscu pragnę przedstawić Ci trzy inspirujące mnie przykłady (wszystkie pochodzą ze Stanów Zjednoczonych), jak można tego dokonać.

Zarabianie na cudzym

19-latek z Kalifornii zarobił blisko 50 000 dolarów w jeden miesiąc. Dzięki kontekstowej reklamie mobilnej zbudował listę 20 000 subskrybentów. Dzięki podpiętym, za stroną typu squeeze, ofertom CPA zminimalizował koszty kampanii. Nie posiadał nawet własnego produktu. Jedyną rzeczą, za którą zapłacił, był przygotowany dla swojej grupy docelowej, wartościowy raport dotyczący odchudzania.

Pomoc lokalnym biznesom

Pewna kobieta mieszkająca na Florydzie zaczęła świadczyć usługi polegające na budowaniu list SMS dla lokalnych biznesów, głównie dla restauracji oraz klubów. Osiąga w ten sposób dochód w okolicach 30 000 dolarów miesięcznie. W zamian za deser lub inne atrakcje, goście restauracji mogą zapisywać się na tak zwanie listy VIP. Dzięki temu są oni informowani o promocjach, specjalnych wydarzeniach, happy hours lub konkursach. Praktyczne wykorzystanie list numerów telefonicznych pozwala właścicielom zareagować, w momencie kiedy akurat nie mają wielu klientów. Mogą oni wysłać SMS-a i zapełnić lokal klientami w naprawdę krótkim czasie.

Na Appsach także daje się zarobić

Ostatni przykład ma aspekt lokalny, ponieważ w jego realizację zaangażowany został programista pracujący na co dzień na jednej z uczelni na Ukrainie. Pomimo wielu legend na temat fortun jakie można zarobić produkując aplikacje na platformę iOS lub Android, prawdą jest, że większość twórców aplikacji nie zarabia wielkich pieniędzy. Dzieje się tak dlatego, że samo wyprodukowanie aplikacji nie wystarczy. Nawet rewelacyjna aplikacja potrafi zagubić się w gąszczu kilkuset tysięcy innych, jeśli nie zostanie odpowiednio wyeksponowana oraz zaprezentowana grupie docelowej. Jeden z liczących się amerykańskich marketerów dobrze o tym wiedział. Sam nie potrafił programować (to była rola wynajętego kolegi z Ukrainy), ale z pewnością potrafił sprzedawać. Dzisiaj wprowadził na rynek kilkanaście aplikacji i każda z nich potrafiła zarabiać 300-400 dolarów dziennie.

Rynek mobilny w Polsce

Także w Polsce, obecnie powiększa się grupa instytucji, które na co dzień wykorzystują zarówno mobilne technologie, które osiągnęły już poziom swojej dojrzałości, jak i te które ciągle są jeszcze nowinkami. Dzisiaj nikogo już nie zaskakuje wykorzystanie SMS-ów w różnorodnych konkursach, ankietach lub komunikatach skierowanych do klienta i skłaniających go do wykonania określonej akcji (na przykład przybył na umówione wizytę/spotkanie). W serwisach internetowych, drukowanych magazynach oraz na witrynach sklepowych lub na przystankach autobusowych coraz częściej można spotkać kody QR. Znana jest sprzedaż treści PREMIUM. Także coraz więcej fizycznych biznesów decyduje się zaoferować klientom promocyjne warunki zakupu towarów i usług w zamian za pozostawienie numeru telefonu. Zwiekszająca się ilość smartfonów oraz coraz niższe ceny pakietów internetowych będą sprzyjały rozwojowi modeli biznesów skupionych wokół aplikacji, mobilnego internetu oraz reklamy mobilnej.

 


Czytaj więcej o rynku mobilnym, autor: Kamil Czopek.
Jeśli chcesz być na bieżąco z rynkiem nowych technologii zamów prenumeratę Mensis.pl


Tagi