773 0

Czy to oznacza zmierzch brytyjskich księgarni?

Jak donosi The Guardian powołując się na Centrum Ekonomicznych i Biznesowych Badań (Centre for Economics and Business Research), Amazon płaci średnio 11 razy niższe roczne podatki niż przeciętnej wielkości brytyjska księgarnia. Liczby przedstawione przez Stowarzyszenie Księgarzy UK w porównaniu do danych jakie zdobyło Centrum, a które przytoczył The Guardian, jeżą włos na głowie:

1. Brytyjscy księgarze:

540 mln funtów obrotów / 131 mln funtów zapłaconych podatków, w tym 12 milionów podatków korporacyjnych

2. Amazon:
1.5 miliarda funtów obrotów / 7.4 miliona funtów zapłaconych podatków

Sytuację na bieżąco zdają się analizować państwa członkowskie Unii Europejskiej. Francja, Niemcy i Hiszpania planują zakończenie tej sytuacji, w której obieg pieniądza pomija ich budżety. Francuski minister finansów zgłosił inicjatywę, której finałem ma być konieczność płacenia podatków od obrotów – przynajmniej przez największych gigantów szeroko pojętego rynku cyfrowego. W domyśle chodzi tu o koncerny takie jak: Amazon, Google czy Apple, które płacą podatki kompletnie niewspółmierne do zysków, jakie generują.

Trudno powiedzieć, jak w praktyce miałoby wyglądać owe płacenie podatków od obrotów, ale jak donoszą zainteresowane strony, może to być także dodatkowy podatek „wyrównujący” wysokość podatków dla e-gigantów, tak aby były one na poziomie podobnym, jak dla innych graczy na ich rynkach.

Tagi

Skomentuj