Tytułowe nowinki przychodzą do nas zza Oceanu, gdzie eMarketer puścił w obieg nowy raport pod tytułem: “Western Europe Digital Ad Spending: Steady Overall Gains Mask Slower Progress in Italy and Spain”.   Czytaj więcej

Wynika z niego, że trzy liczbowe wzrosty na rynku reklamy mobilnej odchodzą do lamusa wraz z końcem miłościwie nam panującego 2014.

 

 

Rok 2013 przyniósł Europie Zachodniej żniwa w reklamie mobilnej. Największe w niepozornej Norwegii, gdzie rynek eksplodował o 320% w stosunku do 2012. Niemniej dobrze było w Finlandii – o 250% oraz w Danii (110% wzrostu rok do roku) oraz Szwecji (150% wzrostu rok do roku). Kiepsko na tym tle wypadły: Hiszpania, Francja, Włochy oraz Wielka Brytania.

 

Kończący się 2014, w dalszym ciągu pokazuje trzycyfrowe wzrosty w krajach skandynawskich oraz Holandii i Niemczech, ale już w 2015 podstawa wydatków będzie na tyle duża, że o sytuacja powoli zacznie się normować w kierunku wzrostów około 20 procentowych w ciągu najbliższych 3-4 lat. Co i tak należy uznać za wynik znakomity na tle całego rynku reklamowego.

 

 

A jak Europa wygląda na tle świata? Całkiem nieźle, dopóki nie porównamy jej z rynkiem reklamy mobilnej w USA, który to notuje około trzykrotnie większe przychody na użytkownika mobilnego. Wynik ten najpewniej zmniejszy się do dwu i pół krotnej przewagi USA w roku 2018 – marna to pociecha. Większą jest fakt, że zachwalana jako tygrys gospodarczy świata Azja nie wypada wcale tak rewelacyjnie, w zależności od roku prognozy do pięciu razy gorzej od Europy.

 

Zupełnie poza obiegiem pozostanie Bliski Wschód i Afryka, które razem w ciągu 3 lat osiągną wydatki na poziomie 1 dolara na posiada urządzenia mobilnego. USA pozostaną więc 250-krotnie bogatszym krajem. To absolutnie szokujące rozwarstwienie zdaje się nie zmniejszać wraz z kolejnymi latami prognozy.

 

 

Naszej Europie Środkowej i Wschodniej wciąż bliżej do Afryki niż do Ameryki, czego dowodem są wydatki na jednego posiadacza smartfona na poziomie 1 dolara w roku 2013, 2 dolarów w roku 2014, zaś 5 dolarów trzy lata później.


Tagi