„Wal-Mart” zmienia nazwę na „Walmart” – powód to klient internetowy

Jest to przypadek, który przejdzie do annałów wiedzy o brandingu. Praktyka codziennego handlu wymusiła na Wal-Marcie zmianę nazwy, i to dosłownie. Jak twierdzi sam Doug McMillon, dyrektor operacyjny firmy, wygląda na to, że rosnąca popularność strony internetowej walmart.com sprawia, że utrzymywanie dwóch nazw, jednej z myślnikiem, drugiej bez, traci sens. Szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że większość osób uważa, że Wal-Mart, to Walmart, ponieważ posługuje się domeną walmart.com. Uff.

Jak już wspominaliśmy wcześniej ramię internetowe Walmartu rozwija się w bardzo szybkim tempie. Według raportu „2017 Internet Retailer Top 500” (dostępny odpłatnie na digitalcommerce360.com) wszystkie trzy strony należące do Walmartu (Walmart.com, SamsClub.com, Jet.com) urosną o 50% rok do roku. Sam Walmart.com powiększył swój asortyment trzykrotnie do 70 milionów produktów (sic!) – liczby, która dla przeciętnego polskiego sklepu wydaje się absurdalna. Warto przypomnieć, że rok temu Walmart przejął internetowy sklep Jet, którego ideą jest sprzedawać jak najwięcej w myśl: im więcej towarów w koszyku, zaś same towary są w pobliskim centrum logistycznym, tym niższa końcowa cena dla klienta. W kombinacji z olbrzymią siecią sklepów naziemnych, gdzie udostępniono już odbiory osobiste Walmart jest już numerem trzy w amerykańskim e-commerce.

Walmart poprawia także integralność kanałów sprzedażowych. W ubiegłym roku odbiór osobisty był możliwy w 1100 sklepów naziemnych. Plan na ten rok zakłada powiększenie wcale niemałej liczby do 2100 sklepów. Do tego Walmart postanowił dołożyć darmową 2-dniową dostawę bez konieczności przystępowania do jakichkolwiek programów lojalnościowych.

Zostaw odpowiedź