3494 0

Skriware to polsko-szwedzki startup, który powstał z chęci stworzenia prostej w obsłudze i konkurencyjnej cenowo drukarki 3D dedykowanej do użytku domowego.

Urządzenie charakteryzuje się nowoczesnym designem oraz rozwiązaniem “kliknij i drukuj”, które czyni proces drukowania 3D szybkim i intuicyjnym. Ponadto, plany startupu zakładają otwarcie Skrimarketu – własnej platformy z gotowymi projektami wydruków. Firma z sukcesem przeprowadziła kampanię na platformie crowdfundingowej Kickstarter, gdzie uzbierała ponad $50.000 na dalszy rozwój.

 

KRZYSZTOF RDZEŃ: Jako obserwator rynku nowych technologii odnoszę wrażenie, że druk 3D jest dziś tam, gdzie na początku lat 80 były komputery osobiste… daleko od biurka „Kowalskiego”?

DANIEL LOSINSKI: Faktycznie można zauważyć tu pewne podobieństwa, a wiemy jak sytuacja wygląda obecnie [śmiech]. Początkowo nie wierzono, że komputer może być przydatny zwykłemu człowiekowi. Dziś jednak nikt nie wyobraża sobie by mogło być inaczej. Technologia druku 3D rozwija się w bardzo dynamicznym tempie. Znajduje liczne zastosowania między innymi w budownictwie, robotyce, medycynie czy lotnictwie. Patrząc na ten postęp można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że drukarki 3D mają szanse upowszechnić się, tak samo jak wcześniej stało się to z komputerami czy tradycyjnymi drukarkami.

 

KR: Skriware wprowadzi druk 3D do każdego domu?

DL: Śledzimy trendy globalne i widzimy, że druk 3D już znalazł swoje zastosowanie w wielu dziedzinach, w tym przede wszystkim w przemyśle. Wciąż jednak pozostaje wiele miejsca do jego wykorzystania, na przykład wśród użytkowników domowych. Tworząc Skriware myśleliśmy właśnie o tej luce na rynku. Większość urządzeń dostępnych dotychczas na rynku wymagała znajomości projektowania i korzystania z zaawansowanych programów graficznych. Dzięki naszej drukarce i marketowi z gotowymi modelami, wydruk 3D będzie zdecydowanie łatwiejszy i bardziej intuicyjny. Wystarczy wybrać projekt dostępny w naszym markecie online i bezpośrednio z niego rozpocząć drukowanie zaledwie jednym kliknięciem myszki. Stąd z naszego rozwiązania będzie mógł korzystać w praktyce każdy.

 

KR: Dwa lata temu polska firma Zortrax zanotowała udany start dzięki finansowaniu społecznościowemu. W czasie trwania kampanii Skriware na Kickstarter w niektórych mediach pojawiły się głosy, że projekt jest trochę spóźniony?

DL: Oczywiście pamiętamy tę kampanię na Kickstarterze i cieszymy się, że polscy producenci odnoszą sukces na rynku globalnym. Chcielibyśmy jednak podkreślić, że my znaleźliśmy sobie nieco inną niszę. Rodzimi producenci skupiają się głównie na urządzeniach do prototypowania przemysłowego czy do użytku dla firm i specjalistów. Nasze drukarki są przeznaczone dla użytkownika domowego i naturalnie znajdują się przez to też na innej półce cenowej. Dlatego nie widzimy między nami konkurencji, a wręcz szansę na współpracę przy budowaniu świadomości wśród użytkowników korzystających z technologii 3D.

 

KR: Wasz marketing w dużym stopniu skupia się na estetyce i użyteczności produktu…

DL: Chcemy dostarczyć użytkownikom całe experience korzystania z technologii druku 3D. Dlatego postawiliśmy nie tylko na intuicyjną obsługę drukarki oraz marketu, ale też nowoczesny i elegancki design. W rezultacie odbiorca otrzymuje produkt, który jest estetyczny i funkcjonalny, a w przypadku samego urządzenia, stanowi również element wyposażenia wnętrza domu – podobnie jak telewizor czy sprzęt do odtwarzania muzyki. Można więc powiedzieć, że diabeł tkwi w szczegółach, a my o nie dbamy. Technologia druku 3D rozwija się w bardzo dynamicznym tempie. Znajduje liczne zastosowania między innymi w budownictwie, robotyce, medycynie czy lotnictwie. Patrząc na ten postęp można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że drukarki 3D mają szanse upowszechnić się, tak samo jak wcześniej stało się to z komputerami czy tradycyjnymi drukarkami. ,
KR: Po pierwsze rozrywka, a coś ponadto? Dlaczego użytkownik komputera potrzebuje drukarki 3D?

DL: Z pewnością rozrywka i hobby są znaczącą częścią tego, do czego można wykorzystać domową drukarkę 3D, ale tych zastosowań może być znacznie więcej. Dla przykładu, drukarka 3D to świetna okazja dla rodziców do spędzania czasu z dziećmi i pobudzania kreatywności swoich pociech. Innym przykładem, który warto wskazać, są możliwości edukacyjne jakie wydruk 3D daje młodym ludziom – dzięki Skriware mogą rozwijać wyobraźnię przestrzenną i uczyć się prototypowania. Kolejnym przykładem jest design i moda. Tu także widzimy ciekawe realizacje, wykraczające poza utarte schematy zastosowań. Takich przykładów jest wiele, ogranicza nas w zasadzie tylko nasza wyobraźnia.

 

KR: Ile kosztuje zakup i eksploatacja drukarki 3D?

DL: Od początku naszym założeniem był rynek globalny, dlatego jeśli chodzi o cenę to będzie ona identyczna dla zamawiających z całego świata, czyli $999. W pierwszej kolejności drukarki Skriware będą dostępne na naszej stronie internetowej. W późniejszym etapie zakładamy otwarcie sprzedaży również innymi kanałami. Jeśli chodzi o sam filament (materiał do druku) to jego koszt nie przekracza 200 zł za kilogram, więc koszt pojedynczego wydruku to z reguły mniej niż 10 zł.

 

KR: Sukces projektu na Kickstarterze ma zagwarantować uruchomienie platformy do sprzedaży modeli 3D. Gdzie w tym biznesie jest miejsce na zyski?

DL: Fundusze, które zebraliśmy dzięki kampanii na Kickstarterze przeznaczymy na realizację dwóch kluczowych celów. Pierwszy to przejście od prototypu do produkcji drukarek. Jesteśmy już w trakcie przygotowań do wysyłki sprzętu dla wspierających nas podczas kampanii. Z kolei drugim jest właśnie zbudowanie Skrimarketu, czyli platformy online z której będzie można pobrać lub od razu wydrukować modele 3D interesujących nas przedmiotów. Część środków przeznaczymy też na zachęcanie twórców do projektowania modeli do wydruku. Zyski będziemy czerpać z prowizji przy sprzedaży modeli premium. Chcemy dostarczyć użytkownikom całe experience korzystania z technologii druku 3D. Dlatego postawiliśmy nie tylko na intuicyjną obsługę drukarki oraz marketu, ale też nowoczesny i elegancki design.

 

KR: Skriware to ciekawy wielostronny model biznesowy…

DL: Nasz model biznesowy opiera się jednocześnie na sprzedaży drukarek oraz na markecie online z gotowymi projektami. Platforma ta będzie dedykowana zarówno twórcom modeli 3D, jak i zwykłym użytkownikom, którzy będą mogli korzystać z bazy wzorów gotowych do druku. Część wydruków będzie bezpłatna, a za bardziej skomplikowane, autor projektu będzie mógł pobierać opłatę. Skrimarket będzie pobierał prowizję za pośrednictwo. Modele premium pozwolą utrzymać wysoką jakość projektów, a także zachęcą twórców do zamieszczania wysokiej jakości produktów. Innymi słowy, dzięki połączeniu dwóch modeli sprzedaży mogliśmy obniżyć cenę samego urządzenia.

 

KR: Jaki wkład w spółkę miał Dymitr Głuszczenko?

DL: Jeszcze na etapie koncepcyjnym projektu udało nam się pozyskać dwóch inwestorów – polską firmę technologiczną DaftCode oraz Cube Investments, której udziałowcem jest Dymitr (znany między innymi jako twórca serwisu Kwejk.pl). Dzięki temu zespół inżynierów dysponował środkami, aby opracować technologię i wdrożyć innowacyjne rozwiązania. Po dwóch latach pracy stworzyliśmy drukarkę, którą możecie oglądać teraz. W rezultacie jeszcze przed rozpoczęciem kampanii, mieliśmy w pełni działające urządzenie, co jest raczej rzadkością w projektach hardware’owych trafiających na Kickstartera. Sama kampania miała na celu pozyskanie środków na rozpoczęcie masowej produkcji naszej drukarki i rozwój Skrimarketu.

 

KR: Czy i gdzie z Waszej perspektywy biznes e-commerce może skorzystać na technologii 3D?

DL: Druk 3D jest coraz bardziej ogólnodostępny. Wraz z dostępnością rośnie zapotrzebowanie na przedmioty, które faktycznie są użyteczne po wydrukowaniu, a nie jedynie do postawienia na półce. Uważamy, że część rynku części zamiennych czy modyfikacji urządzeń przeniesie się na rynek modeli – tak jak cześć książek w formie fizycznej zamieniona została na elektroniczne. Umożliwi to szybszą i łatwiejszą naprawę produktów, bez potrzeby zamawiania i oczekiwania na części zamienne. Tego typu usługa pozwoli również na zaistnienie na rynku osobom z pomysłem na produkt, ale bez kapitału potrzebnego na otwarcie masowej produkcji.

 

KR: Dziękuję za rozmowę.

 

Źródło: Mensis.pl nr 39

Tagi