4729 0

Pasjonujący wywiad pojawił się na stronach portalu Forsal.pl, który należy do Dziennika Gazety Prawnej. Jego głównym bohaterem jest koreański ekonomista Ha-Joon Chang autor pozycji: „Economics: A User's Guide” oraz „23 rzeczy których nie mówią Ci o kapitalizmie”.   Czytaj więcej

Jego interlokutorem został naturalnie Rafał Woś, a z całej rozmowy promującej „Economics: A User’s Guide” wynikły bardzo ciekawe konkluzje.

 

Już sam początek jest mocny i zapowiada wejście na poziom metainformacji o ekonomii, nie zaś bawienie się w doraźne spory. Ha-Joon Chang powołuje się na słowa Gregory’ego Mankiwa:

 

„Ekonomiści lubią udawać naukowców. Wiem, bo sam to robię. Kiedy wchodzę na zajęcia ze studentami pierwszego roku, zaczynam od bardzo formalnego wykładu przedstawiającego ekonomię jako dziedzinę, w której wszystko można zmierzyć i w miarę precyzyjnie przewidzieć. Dlaczego to robię? A co? Mam mówić młodym, pełnym dobrych chęci ludziom, że zapisali się na jakieś chybotliwe akademickie rozważania, które nie zakończą się zdobyciem żadnej twardej wiedzy? Już wkrótce sami się o tym przekonają”.

 

To wstęp do opowieści o współcześnie i mniej współcześnie „wyznawanych” szkołach ekonomicznych. Koreański ekonomista naliczył dziewięć głównych, które de facto są idealnymi typami weberowskimi:

  • klasyczna od Adama Smitha, przez Davida Ricardo i Jeana Baptiste’a Saya,
  • neoklasyczna od Alfreda Marshalla,
  • marksizmu, od Karola Marksa,
  • keynesizmu od Johna Keynesa,
  • austriacka od Friedricha von Hayka,
  • ekonomia rozwoju,
  • schumpeterowska od Josepha Schumpetera,
  • insytucjonalna,
  • behawioralna.

 

Trzeba przyznać, że wędrówka wraz z Wosiem i Changiem po kolejnych szkołach to znakomita lekcja dla początkujących ekonomistów, przypomnienie dla tych, którzy co nieco o ekonomii wiedzą i szansa na świeże spojrzenie na sprawy gospodarcze dla całej reszty.

 

Szczególnie cenne są fragmenty, gdzie Chang dokłada współczesnym ekonomistom, wskazując, że wiedzą dużo o ekonomii ale niewiele o samej materii gospodarczej i rozwoju. I nie zasypuje pustymi statystykami tylko wskazuje palcem na swój ojczysty kraj mówiąc:

 

„Kraje zacofane nie rozwiną się nigdy, jeżeli maksymalnie otworzą swoje gospodarki. Bo ten zawsze premiuje silniejszych. Wbrew pozorom tego typu myślenie nie zrodziło się w Korei, Japonii ani w Chinach.”

 

i dalej

 

„ Amerykanie stali się promotorami wolnego handlu, gdy już poczuli, że mogą sobie na to pozwolić. Ale wcześniej należeli do największych zwolenników ekonomicznego protekcjonizmu. Takie podejście wymyślił sekretarz skarbu Alexander Hamilton.”

 

„On jest autorem koncepcji „raczkujących gałęzi przemysłu”, które państwo musi chronić z pomocą wszystkich dostępnych środków: barier celnych, a – jeśli zajdzie taka potrzeba – nawet metodami wojskowymi. A dopiero gdy przemysł się rozwinie, może się boksować na bardziej otwartych rynkach. Mówiąc krótko, Hamilton był ojcem tej samej koncepcji, z którą 200 lat później walczyły ulokowane w Waszyngtonie instytucje finansowe: MFW i Bank Światowy”

 

Cała treść bardzo ciekawej wypowiedzi Koreańczyka dostepna jest pod poniższym adresem

http://forsal.pl/artykuly/839775,ha-joon-chang-kraje-zacofane-nie-rozwina-sie-nigdy-jezeli-maksymalnie-otworza-swoje-gospodarki.html

Tagi