3468 1

Co-founder Showroom.pl platformy skupiającej starannie wyselekcjonowane marki i projektantów mody z Polski. Wcześniej Partner w agencji social media Filemon&Baucis. Absolwent Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

KRZYSZTOF RDZEŃ: Zaczynaliście jako agencja social media, obsługiwaliście kilka dużych marek, a Showroom wyszedł nieco z przypadku?

MACIEJ JUDA: Rzeczywiście, pomysł na SHOWROOM narodził się z przypadku kiedy razem z Jaśkiem Staszem prowadziliśmy agencję social media. Początkowo traktowaliśmy go jako jeden z wielu projektów, nad którymi pracujemy. Szybko dostrzegliśmy jednak potencjał polskiego rynku mody i zdecydowaliśmy skupić się na SHOWROOMIE, który w styczniu tego roku skończył 3 lata.

 

KR: Doświadczenie pozwoliło Wam szybko zobaczyć w tym modelu potencjał biznesowy, pozyskaliście finansowanie i zaraz po tym inwestora strategicznego, który przeniósł Showroom na kolejny poziom rozwoju.

MJ: Od początku wiedzieliśmy, że zbudowanie dominującej pozycji na rynku będzie wymagało pozyskania kapitału. Początkowo inwestowaliśmy w SHOWROOM własne oszczędności, które pozwoliły nam zbudować pierwszą wersję aplikacji. Bardzo ułatwiło nam to poszukiwanie inwestora – oprócz pomysłu i wizji mieliśmy też działający prototyp, który obsługiwał pierwsze zamówienia. Na początku 2012 roku w SHOWROOM zainwestował polski fundusz VC HardGamma Ventures. Pozyskany kapitał umożliwił nam powiększenie i profesjonalizację zespołu, ale co bardzo istotne Krzysiek Kowalczyk zarządzający HardGamma dał nam również dostęp do sieci swoich kontaktów zagranicznych inwestorów. Była wśród nich firma Burda International, której przedstawicielom spodobał się koncept SHOWROOMU i dość szybko dogadaliśmy z nimi drugą rundę inwestycyjną. Wejście Burdy, było dla nas rzeczywiście krokiem milowym.

 

KR: W swoim działaniach wierzycie w social commerce i wykorzystujecie je skutecznie wbrew opinii i doświadczeniom wielu sprzedawców, gdzie tu jest recepta na sukces?

MJ: SHOWROOM początkowo był aplikacją facebookową, którą projektanci instalują na swoich stronach fanowskich. Strona showroom.pl agregująca produkty wielu marek pojawiła się dopiero po kilku miesiącach i dość szybko prześcignęła obrotami aplikacje na stronach fanowskich. Facebook był więc dla nas bardzo istotny – to stamtąd większość naszych pierwszych klientów dowiedziała się o istnieniu SHOWROOMU. Cały czas używamy tego medium do prowadzenia działań marketingowych, jednak Facebook nie jest już dla nas najważniejszym źródłem ruchu.

 

KR: Prowadziliście szeroko zakrojoną kampanię w mediach tradycyjnych, niewiele podmiotów e-commerce decyduje się na takie działania, czy możecie powiedzieć jakie miało to przełożenie na Wasz biznes?

MJ: Ułatwiony dostęp do mediów tradycyjnych wynika z faktu, że nasz inwestor strategiczny Burda International jest w Polsce wydawcą takich magazynów jak ELLE, InStyle, Glamour czy Gala. W trakcie ostatnich dwóch lat przeprowadziliśmy kilka kampanii w tych pismach testując bardzo różne formaty i rodzaje reklam. Mierzenie konkretnych efektów działań w mediach tradycyjnych nie jest łatwe (zazwyczaj przekładają się one na ruch bezpośredni, na który wpływ ma wieleczynników) jednak jesteśmy przekonani, że bardzo wzmocniły one naszą markę i jej rozpoznawalność. To z kolei poprawiło efektywność innych działań marketingowych, które prowadzimy.

 

KR: 2015 rok to w Waszej strategii ekspansja zagraniczna, w jej realizacji pomóc ma 1 milion euro na kampanie promocyjną w kanałach telewizyjnych grupy ProSiebenSat1 wywalczony w konkursie 7 Ventures Pitch Day…

MJ: Tak, w tej chwili jesteśmy właśnie na etapie planowania kampanii w kanałach z grupy Pro7 w niemieckiej telewizji. O ekspansji zagranicznej myślimy od samego początku SHOWROOMU, jednak najpierw chcieliśmy sprostać wyzwaniom jakie stawiał przed nami dynamiczny rozwój w Polsce. Teraz czujemy, że jako firma jesteśmy gotowi do kolejnego kroku, którym będzie właśnie wejście na rynek niemiecki. Oprócz kampanii telewizyjnej wykorzystamy również media Burdy oraz kanały on-line.

 

KR: Na początku marca 2015 uruchomiliście nową wersję platformy Showroom, czym Waszym zdaniem powinien charakteryzować się system e-commerce pośredniczący w sprzedaży dzieł niezależnych twórców?

MJ: Technologia była zawsze bardzo istotnym elementem wyróżniającym SHOWROOM na tle konkurencji. Rozwój dotychczasowej platformy technologicznej, która umożliwiła nam szybkie zdobycie dominującej pozycji na rynku i przekonanie do siebie zarówno projektantów, jak i kupujących, stał się dla nas na tyle trudny, że zdecydowaliśmy o stworzeniu zupełnie nowego rozwiązania. Budując nowy SHOWROOM wzięliśmy pod uwagę doświadczenia, jakie zdobyliśmy w ciągu ostatnich trzech lat. Serce nowego systemu stanowi API, z którym komunikują się poszczególne komponenty takie, jak sklep internetowy, panel administracyjny, z którego na co dzień korzystają projektanci, czy mobilna aplikacja, nad którą rozpoczynamy prace. Taka architektura umożliwia łatwe dołączanie kolejnych kanałów sprzedaży ze zintegrowanymi stanami magazynowymi (już teraz platforma obsługuje również serwis SHOWROOM Kids), a także integrację z zewnętrznymi partnerami. Budując nowy serwis bardzo skupiliśmy się także na szybkości i wydajności jego działania, możliwości skalowania, a także optymalizacji ścieżki konwersji. Oczywiście nowa stronajest w pełni responsywna i wygląda świetnie zarówno na komputerach, jak i tabletach i telefonach komórkowych.

 

KR: W jakich segmentach rynku widzicie wciąż miejsce dla modelu biznesowego zaproponowanego przez Showroom i dlaczego ten model jest skuteczny?

MJ: Początkowo w SHOWROOMIE sprzedawaliśmy nie tylko modę, ale także wyposażenie wnętrz i odzież i akcesoria dziecięce. W pewnym momencie uznaliśmy jednak, że powinniśmy skupić się tylko na modzie, która sprzedawała się najlepiej. Jakiś czas później nasz zespół sprzedażowy zasugerował uruchomienie odrębnej platformy dedykowanej dzieciom. Zrobiliśmy to najprościej jak to możliwe i szybko okazało się, że SHOWROOM Kids to strzał w dziesiątkę. W tej chwili platforma ma swój dedykowany zespół i rozwija się bardzo dynamicznie. Póki co nie planujemy wchodzenia w kolejne segmenty rynku, chcemy skupić się na ekspansji zagranicznej.

 

KR: Jak dziś wygląda struktura zatrudnienia w Showroom oraz jaka część przychodów pochodzi dziś z rynków zagranicznych?

MJ: W tej chwili nasze przychody z rynków zagranicznych nie są wysokie, jednak mamy nadzieję że niedługo się to zmieni. Nasz zespół liczy ponad 20 osób – są to specjaliści z takich dziedzin jak moda, IT, marketing, sprzedaż, obsługa klienta i PR.

Tagi

1 comment

  1. Basia

    Inspirujący wywiad. Sama pracuję w Agencji Kreatywnej i mam siłę do tego, by stworzyć coś swojego 😉 Takie wywiady utwierdzają mnie w przekonaniu, że każdy może coś osiągnąć 😉

Comments are closed.