fbpx

17 milionów euro za wzór zegara. Absurdalnych przygód Apple’a ciąg dalszy

Wiele mądrych głów na świecie powiada, że gospodarka bez prawa autorskiego i patentowego w aktualnej postaci mogłaby rozwijać się zdecydowanie szybciej, a społeczeństwa korzystałyby ze wzrostu w zdecydowanie większym stopniu niż ma to miejsce teraz.

Wystarczy spojrzeć na ostatnie przygody marki Apple. Z tej perspektywy dobrze widać jakim wrzodem na społecznym i ekonomicznym ciele są aktualne prawa autorskie i patentowe.

Najpierw świat obiegła informacja o tym, że Apple uzyskał patent o nazwie “Portable Display Device”, w ramach którego między innymi zastrzeżono kształt tabletu iPad. Innymi słowy, wiele wskazuje na to, że Apple zastrzegł sobie prawo do produkcji urządzeń o kształcie prostokąta z zaoblonymi rogami.

Ale jest i drugi koniec kija – Apple został zmuszony do zapłaty 17 milionów euro dla szwajcarskiej kolei. A wszystko przez umieszczenie w systemie operacyjnym Apple’a identycznej tablicy zegara, która została opatentowana przez Szwajcarów. Ci z kolei udostępniają licencję na wzór tablicy firmie produkującej zegarki.

Czy w ostatecznym rozrachunku problem leży faktycznie w prawach autorskich, czy może w agresywnej korporacyjnej kulturze biznesowej, która nie uznaje już żadnych świętości? No może poza tą, która nakazuje najpierw podstawiać nogi komu się da, a potem pytać o jego intencje.

Zostaw odpowiedź