fbpx

20 lat SMS’a

Aż 91% użytkowników smartfonów aktywnie SMS-uje, mimo że ma stały dostęp do różnych aplikacji, takich jak Facebook, Skype, Twitter, Apple iMessage oraz Blackberry Messenger. Popularność SMS-a jako kanału komunikacji testowej nie słabnie – w 2014 roku liczba wysłanych na świecie wiadomości tekstowych może wynieść nawet 10 bln, a do 2015 roku klienci wszystkich sieci komórkowych na świecie wydadzą na SMS-y 726 mld dolarów. To całkiem nieźle jak na wynalazek, który obchodzi właśnie 20 urodziny!

Pierwszą na świecie krótką wiadomość tekstową wysłano dokładnie dwie dekady temu, 3 grudnia 1992 roku, w Wielkiej Brytanii. SMS-a, który przeszedł do historii, wysłał Neil Papworth, pracownik firmy Vodafone, aby w ten nowatorski – jak na tamte lata – sposób, złożyć życzenia świąteczne swoim współpracownikom. Nie wiemy dokładnie, jaka była reakcja odbiorców na ten niespotykany dotąd sposób komunikacji, znamy jednak dokładnie jej treść. Były to życzenia świąteczne złożone w języku angielskim.

Wbrew pozorom, po pierwszej udanej próbie, nikt nie spodziewał się jeszcze, że ta krótka i niepozorna forma przekazywania informacji stanie się jednym z najpopularniejszych kanałów komunikacji na wszystkich kontynentach. Ale SMS-owa rewolucja była już nieunikniona.

W 2010 roku użytkownicy telefonów komórkowych w każdej sekundzie wysyłali prawie 200 000 SMS-ów, co w skali całego roku oznacza ponad 6 bilionów wiadomości tekstowych, dostarczanych pod niemal każdą szerokość geograficzną 24h na dobę przez 7 dni w tygodniu. Liczba SMS-ów wysłanych w 2010 roku przekroczyła 3-krotnie tę z 2007. Analitycy sądzą, że w 2014 roku liczba wysłanych na świecie SMS-ów wyniesie około 10 bln sztuk. Firma badawcza Portio Research szacuje, że do 2015 roku klienci wszystkich sieci komórkowych na świecie wydadzą na SMS-y 726 mld dolarów. Co ciekawe, SMS-y świetnie dają sobie radę w konkurencji z Facebookiem czy innymi komunikatorami dostępnymi dzięki nowoczesnym modelom telefonów. Aż 91% użytkowników smartfonów aktywnie SMS-uje, mimo że ma stały dostęp do różnych aplikacji, takich jak Facebook, Skype, Twitter, Apple iMessage oraz Blackberry Messenger. Z tych komunikatorów korzysta znacznie mniejszy odsetek ankietowanych niż z SMS-ów, kolejno: 37%,17%, 17%, 11% oraz 10%.

Polska SMS-owym liderem
A jak na tle tych danych wygląda Polska? Zdecydowanie wpisujemy się w globalne trendy, a czasem nawet… je wyprzedzamy. 78 proc. Polaków wysyła przynajmniej jednego SMS-a dziennie. Według badań przeprowadzonych przez Deloitte, nasz kraj jest europejskim liderem pod względem częstotliwości wysyłania wiadomości tekstowych – zajmujemy pierwsze miejsce ex aequo z Norwegią. Z najnowszego międzynarodowego badania przeprowadzonego przez The Marketing Store wynika także, że Polska to kraj, w którym jest najwięcej 10-latków posiadających telefon komórkowy. Ten odsetek wynosi aż 83%. Następne w kolejności są Wielka Brytania i Brazylia (po 73%). Skąd taka popularność telefonii komórkowej i SMS-owej komunikacji? Swoją teorię na ten temat mają przedstawiciele świata biznesu, którzy na codzień przyglądają się branży mobilnej:

“Do SMS-ów przyzwyczailiśmy się tak bardzo, że nawet w sytuacji, gdy połączenia głosowe są tańsze, np. naliczanie sekundowe, pakiet darmowych minut, często i tak wysyłamy krótkie wiadomości tekstowe. Szybkość i niezawodność to dwie podstawowe cechy SMS-a, które  zadecydowały moim zdaniem o jego popularności. Taki sposób komunikacji pasuje po prostu do stylu życia współczesnego człowieka.” – mówi Andrzej Ogonowski, dyrektor marketingu i PR w SMSAPI.pl

160 znaków skutecznej komunikacji
Z jednej strony SMS-y wpisały się bardzo dobrze we współczeny tryb życia, z drugiej, zapoczątkowały też pewne zmiany. Soclojolodzy i filolodzy zwracają uwagę na transformację języka, za pomoca którego się komunikujemy. SMS-y spowodowały istotne uproszczenie interakcji. Przez  ograniczoną liczbę znaków w wiadomości SMS, człowiek musiał nauczyć się operować skrótami i ograniczyć dotychczasowo znaną mu mowę, do wiadomości tekstowych takich jak np.: „3maj się”.
Przykłady skrótów literowych często wykorzystywanych w SMS-ach
2day-today
2nite-tonight
4U – for you
4ever-forever
b4-before
cya/cu- see you
thx-thanks
w8-wait

Co ciekawe, sama forma SMS-a nie zmieniła się w zasadzie  od początku jego istnienia. Uznano, że 160 znaków to optymalna forma skutecznej komunikacji. Skąd pomysłodawcy SMS-a wiedzieli, że taka właśnie liczba to najlepsze rozwiązanie? Decyzja o ustaleniu standardowej liczby znaków została podjęta na podstawie analizy ludzkich przyzwyczajeń. Gdy tworzono standardy komunikacji mobilnej, szef Global System for Mobile Communications (organizacji, która pracowała nad standardem GSM) – Friedhelm Hillebrand przeliczył, ile znaków mają średnio wiadomości na kartce pocztowej. Okazało się, że ludzie nie wykorzystywali zazwyczaj więcej niż 150 znaków. Do tej liczby dodano jeszcze 10 znaków i tak ustalono ostateczną formę SMS-a.

Skromny wynalazek, który podbił świat
Patrząc na błyskawiczną karierę SMS-a, aż trudno uwierzyć, że na początku lat 90. prawie nikt nie wróżył im globalnej kariery. Potencjał SMS-a nie został dostrzeżony od razu. Historia techniki pokazuje jednak, że bardzo często to właśnie proste i skromne wynalazki zmieniają nasze codzienne życie. Nasz stosunek do SMS-ów jest też coraz bardziej emocjonalny. W odróżnieniu od wiadomości e-mail, które powoli stają się formalnym sposobem komunikacji, SMS-y traktujemy bardziej osobiście. Według badań przeprowadzonych przez Right Mobile Phone – 80 proc. osób odczuwa smutek, gdy nie dostanie odpowiedzi na wysłaną przez siebie wiadomość, a nieotrzymanie jakiegokolwiek SMS-a w ciągu całego dnia wywołuje poczucie osamotnienia wśród aż 41 proc. użytkowników komórek. Wszystko wskazuje więc na to, że 160-znakowa wiadomość na dobre zrewolucjonizowała nasz codzienny sposób komunikowania się z otoczeniem. Nawet jeśli w niedalekiej przyszłości pojawią się inne środki przekazu, niełatwo im będzie pokonać SMS-a. Nowym kanałom komunikacji najtrudniej będzie pokonać właśnie emocjonalne przywiązanie, jakim obdarzyliśmy nasze komórki.

Zostaw odpowiedź