fbpx

4K Ultra HD – nowa telewizja rodzi się na naszych oczach

Jesteśmy świadkami wcale nie tak częstego zjawiska, jakim są narodziny nowego standardu wyświetlania obrazu. Problem w tym, że mało kto jest z tego faktu zadowolony. Ultra HD, wcześniej roboczo nazywane 4K zbiera cięgi od praktycznie całego dziennikarskiego światka.

Z kolei jego poprzednicy czyli HD i Full HD zostały przyjęte na całym świecie z otwartymi ramionami. O co w tym wszystkim chodzi?

Od około 2 lat trwa wprowadzanie na rynek RTV nowego standardu wyświetlaczy – mowa tu o matrycach w rozdzielczości 4K Ultra HD – początkowo miała to być rozdzielczość 4096×2160 pikseli, jednak stanęło na 3840×2160 pikseli. Jednym z najważniejszych prowodyrów nowego standardu jest Sony, które skutecznie opanowało produkcję matryc w tej rozdzielczości i jako pierwsze 1,5 roku temu zaprezentowało produkcyjny egzemplarz telewizora w przekątnej 84-cale i zawrotnej cenie 25 tys dolarów. Nieco wcześniej Sony zaprezentowało pierwszy seryjny projektor w rozdzielczości 4K Ultra HD – konkurenci mogli jedynie bezradnie przyglądać się szarży odradzającego się japońskiego koncernu, ale główna widownia, czyli komentatorzy (dziennikarze) zaczęli kręcić nosami.

 

Wątpliwości nazbierało się co niemiara. Po pierwsze zanim ktokolwiek zdążył zobaczyć seryjne egzemplarze telewizorów z natywnym materiałem w 4K większość obserwatorów puknęła się w głowę stwierdzając – po co komu 4xFull HD skoro – nikt nie zauważy różnicy. Cały problem w tym, że ludzkie oko jest w stanie rozróżnić obraz do rozdzielczości ponad 500 megapikseli. Nowy standard 4K oferuje tych megapikseli raptem 8.3 – stary oferował ledwo ponad 2. Z tego prosty wniosek, że jesteśmy ledwie na początku drogi w budowaniu standardów wyświetlania obrazu w wysokim standardzie.

 

W tej tezie umiłowali się szczególnie Brytyjczycy, którzy przy każdej okazji powołują się na badania przeprowadzone na rodzimym rynku, gdzie zapytano użytkowników telewizorów czy rozróżniają obraz z płyty DVD od obrazu z płyty Blu-ray. Nieco ponad większość skonstatowała, że nie. Niestety, nie przeprowadzono takowych badań w warunkach laboratoryjnych, ba, nie zapytano nawet, czy owi użytkownicy posiadają odtwarzacz Blu-ray, oraz ile niebieskich płyt mieli okazję już zakupić. Trudno odwoływać się do różnic, których ludzie nie są świadomi, ponieważ ich nie widzieli. Dla rozwiania wątpliwości poniżej dwa zrzuty ekranu – jeden z płyty Blu-ray, drugi z DVD. Różnica pomiędzy Full HD a 4K będzie podobnie uderzająca – aby ją zauważyć potrzebujemy posiadać monitor oraz materiały 4K.

Blu-ray

DVD

 

DVD

Blu-ray

I tutaj docieramy do kolejnego argumentu krytyków 4K Ultra HD – brak materiałów natywnych. Argument ten podnoszony 2 lata temu miał w sobie sporą siłę, ale po debiucie Hobbita Petera Jacksona bladnie z każdym tygodniem. Najpierw jednak do produkcji weszły kamery zdolne nagrywać w rozdzielczości 4K – materiały z ich prac pojawiły się nawet na YouTube.com. Do końca roku Sony obiecało uruchomić także wypożyczalnię filmów 4K online, która będzie dostępna z poziomu specjalnego playera oraz konsoli Playstation. Na początek pojawią się w niej wszystkie tytuły wydane przez Sony Pictures, a potem być może z innych wielkich wytwórni – wszystko zależy od efektów negocjacji. Co więcej, organizacja skupiająca koncerny promujące standard Blu-ray zapowiedziała, że do końca roku przedstawi nową płytę zdolną pomieścić materiał 4K Ultra HD.

 

Ale co z telewizją? Tutaj zdaniem pesymistów nie ma co oczekiwać rezultatów przed 2016 rokiem, a tak w praktyce to na horyzoncie widać 2020. I te szacunki spełzły na niczym – niecały miesiąc temu SES, jeden z wiodących światowych operatorów satelitarnych przeprowadził udane testy przesyłu sygnału 4K korzystając ze standardowego łącza o przepustowości 20Mbps. Testy udały się na tyle dobrze, że testowy kanał został uruchomiony na stałe. Dzięki najnowszemu kodekowi video HEVC H.265 transmisja sygnału 4K Ultra HD nie będzie także problemem przez internet. 20Mbps to bardzo skromne wymagania w stosunku do zakładanych 100Mbps.

 

Pokonaliśmy już szereg barier i argumentów – mamy odpowiednie kamery, kodek aby zapisać obraz, w drodze wypożyczalnię filmów online, łącza do przesłania ich, ewentualnie nośniki do zapisania. Pozostaje najważniejsze – sam telewizor. Do kanonu narzekań przeszło już pytanie, kiedy na rynku pojawi się telewizor 4K tańszy od przeciętnego auta? Otóż pojawił się – nazywa się Seiki, stoją za nim Chińczycy i kosztuje 1.500 dolarów, czyli ok 6000 pln brutto. W tym roku na rynek wejdą wyświetlacze z topowej linii Sony w cenie od 5000 USD, czyli ok 22 tys pln brutto.

 

Oznacza to, że w ciągu ok 12-16 miesięcy telewizory 4K od Sony staniały 5-krotnie! A gdy weźmiemy pod uwagę chińskie Seiki to możemy mówić o 16-krotnym spadku ceny w ciągu ponad roku.

 

Aby dopełnić obrazu rewolucji pozostaje tylko oczekiwać na nowy standard HDMI, jak zwykle wymieniany wraz z nowinkami technologicznymi w wyświetlaniu obrazu. Amplitunery kina domowego od każdego szanującego się producenta już od ubiegłego roku obsługują sygnał 4K przynajmniej w specyfikacji pass-through. Obraz rewolucji został właściwie nakreślony – pozostaje obserwować rozwój wydarzeń.

 

Krytycy 4K Ultra HD nie łamcie się – na horyzoncie widać 8K Ultra HD!

Zostaw odpowiedź