fbpx
Niemcy germany deutschland

65% niemieckich sprzedawców nadal pozostaje offline

Tak zaskakujące statystyki podało stowarzyszenie Handelsverbandes Deutschland, które skupia ponad 400.000 podmiotów handlowych.

Statystyki Handelsverbandes Deutschland nie kłamią, bo sama organizacja ma olbrzymi zasięg – firmy, które skupia zatrudniają ponad 3 miliony ludzi, a ich obrót przekracza 400 miliardów euro. Tak skromny udział niemieckich przedsiębiorców w e-commerce jest zmartwieniem dla Niemców z prostego powodu – ich wzrost gospodarczy jest coraz słabszy, a w handlu prawie stoi w miejscu.

Najsilniejszym motorem wzrostowym pozostaje e-commerce, z którego większość handlowców nie skorzysta. Niemiecki e-commerce rośnie w tempie 9 procent, podczas gdy klasyczny handel ledwo wychyla się ponad 1 procentowy wzrost.

Cyfryzacja pozostaje dużym wyzwaniem dla większości średnich i mały firm w Niemczech. Z Polskiej perspektywy to duże zaskoczenie, chociaż sami jesteśmy wcale w nie lepszej sytuacji. Interesująco wygląda za to struktura tych, którzy już w e-commerce są – tutaj wyraźnie rysują się różnice między Polakami i Niemcami.

Polskie firmy w większości handlują poprzez Allegro, a więc marketplace. Niemcy z kolei wolą handel przez własny, niezależny sklep internetowy – proporcje to 26 do 16 procent. Niemniej zaskakujący jest lider marketplace’ów – to eBay, który wyprzedza Amazona. Pomimo to, jak wiadomo to Amazon pozostaje królem internetowej sprzedaży w kraju nad Łabą.

Wszystkie te liczby wskazują z jednej strony na lekkie zacofanie Niemców względem najbardziej internetowych krajów w Europie, a z drugiej wysoki poziom świadomości tych sprzedawców, którzy rozumieją mechanizmy e-commerce, stąd starają się nie wiązać z Amazonem na tyle, na ile jest to możliwe.

Zostaw odpowiedź