fbpx

A telekomy nadal swoje: dostawcy treści i usług powinni ponosić część kosztów rozwijania infrastruktury

Jedno operatorom telekomunikacyjnym trzeba przyznać. W narzekaniu na rzeczywistość wydają się być zadziwiająco konsekwentni…

Piotr Muszyński, wiceprezes Orange Polska stwierdził, że dzisiejszy model biznesowy funkcjonowania usług telekomunikacyjnych internetowych wymaga przedefiniowania.

Dostawcy treści i usług powinni ponosić część kosztów dostarczania im usługi przez operatorów telekomunikacyjnych. W innym wypadku operatorom skończą się środki na inwestycje i będą ich szukać u odbiorców końcowych, podwyższając im ceny usług

stwierdził Muszyński.

Wiceprezes Orange podkreśla, że ta nierównowaga na rynku wynika z tego, że w ostatnich latach dzięki powszechnemu dostępowi do internetu zmienił się model typowej usługi telekomunikacyjnej.

Kiedyś to było bardzo proste – operator budował sieć i na tej sieci kreował swoją własną usługę głosową, abonament, sprzedawał zamknięty łańcuch wartości. Dziś jest bardzo wielu graczy, którzy tworzą wartość dodaną, mających wpływ na koszty operatora, który musi dostarczyć usługę dostępu do internetu, ale nie partycypujący w tych kosztach w ogóle. Dlatego mówimy, że dzisiejszy model biznesowy funkcjonowania usług telekomunikacyjnych internetowych wymaga przedefiniowania

wyjaśnia Piotr Muszyński, wiceprezes ds. operacyjnych Orange Polska.

Z punktu widzenia konsumentów zmiany na rynku telekomunikacyjnym są korzystne, natomiast dla operatorów, którzy kompleksowo przygotowują swoje usługi, już niekoniecznie.

Mamy na lokalnych rynkach obowiązki nakładane na operatorów, regulacje, konieczność ponoszenia inwestycji i mamy globalnych dostawców usług, którzy działają ponadnarodowo, poza granicami kontynentów, nie mając żadnej relacji do lokalnego rynku, na którym operator musi ponosić określone koszty dostarczania usługi. I tutaj widzimy nierównowagę pomiędzy tym, co faktycznie stanowi strumień przychodów a budowaną wartością dodaną na infrastrukturze, która jest obłożona określonymi obowiązkami kosztowymi i regulacyjnymi

sygnalizuje Muszyński.

Jego zdaniem, utrzymywanie takiego modelu spowoduje, że operatorzy nie będą w stanie wyłożyć wystarczających środków na rozwijanie infrastruktury i zapewnienie odpowiedniej jakości usług. To z kolei może przełożyć się na ceny usług.

Ktoś te koszty ponieść musi, więc na pewno będziemy musieli szukać takiego modelu, który spowoduje, że to nie będzie tylko użytkownik końcowy. Jeżeli zgodzimy się na to, że on jest jedynym ogniwem w tym łańcuchu wartości, który będzie musiał ponieść ostateczny koszt, to możemy zapomnieć o tanim dostępie do internetu. Musi być model partycypacji, który spowoduje, że kreatorzy kontentu za określoną wartość świadczonej usługi będą ponosili koszty równolegle do kosztów, które ponosi końcowy użytkownik, korzystając z tego produktu.

przestrzega Piotr Muszyński

Moim zdaniem…

Ostatnio w zdumienie wprowadziły mnie słowa Wojciecha Kliniewskiego, dyrektora sprzedaży T-Mobile Polska, który stwierdził, że reprezentowana przez niego sieć “nie będzie liderem taniości” (więcej o tej sprawie piszę w tym miejscu).

Teraz poznajemy opinię Piotra Muszyńskiego z Orange Polska, który domaga się od dostawców treści i usług ponoszenia części kosztów usług świadczonych przez operatorów telekomunikacyjnych. Czyli przedstawiając sprawę bardziej obrazowo, Onet, YouTube, Ipla i inni mieliby partycypować w kosztach udostępniania użytkownikom coraz szybszych łączy internetowych…

Z pozoru wydaje się to dość rozsądne. Ale tylko z pozoru. Jeśli się nad tym głębiej zastanowić, to okazuje się, że takie myślenie nie “zatrzymałoby się” jedynie na portalach, ale zaczęło by wkrótce obejmować również graczy z sektora e-commerce.

Panowie, jeszcze raz powtórzę: przemyślcie swoje biznesowe strategie i poszukajcie środków na finansowanie inwestycji w infrastrukturę w innych miejscach niż kieszenie dostawców treści…To droga donikąd….

PS. Takie sygnały to wymarzony scenariusz dla takich podmiotów, jak np.Google Fiber.

 

Zostaw odpowiedź