fbpx

Akcje InPostu poniżej 10zł, do zwolnienia 1200 osób

Ledwo miesiąc po tym, jak przewidywaliśmy, że akcje InPostu zanurkują do ceny poniżej 10 złotych, spodziewane kłopoty spółki Rafała Brzoski stały się faktem. Akcje InPostu runęły 16 maja, czyli w momencie ogłoszenia kwartalnych wyników finansowych i od tej chwili jest tylko gorzej.

Nie pomagają także media, które pomimo informacji z maja o tym, że część pracowników InPostu idzie do zwolnienia, teraz ponownie podbijają ten temat w swoich czołówkach.

Popularność wykreowana na kanwie sukcesu InPostu ma też swoje negatywne strony. O sukcesie InPostu pisało wielu, ale kiedy biznes nie idzie dobrze, piszą o tym właściwie wszyscy. Tak też dzieje się z InPostem, którego kolejne międzynarodowe sukcesy np. we Francji przechodzą bez echa. Za to największy prywatny operator pocztowy w Polsce od kilku dni praktycznie codziennie sygnuje kolejne nagłówki nadymające temat zwolnień, o których wiedzieliśmy już od 16 maja.

Co gorsza, jak prześledziła Gazeta Wyborcza (Wyborcza.biz), liczba osób, jaką chce zwolnić InPost, dokładnie pokrywa się z liczbą osób, jaką firma ma na etatach. Ale InPost, ustami swojego rzecznika zaprzecza, jakoby firma chciała obciąć wszystkie swoje etaty, chociaż nie zaprzecza, że teoretycznie wszystkie zostały objęte procesem restrukturyzacji, który to ostatecznie może objąć mniejszą liczbę osób. Trudno zresztą wyobrazić sobie taką sytuację. Nawet Agora swego czasu przyciśnięta do muru, nie zdecydowała się na tak drastyczny krok.

Jak donosi GW, tak czy inaczej InPost zredukował liczbę oddziałów o 45 procent, zaś zatrudnienie osób na umowach cywilnoprawnych o 40 procent, co sugeruje, że do zwolnienia poszło około 1500 osób, spośród około 3500 zatrudnionych (dane z końca ubiegłego roku) przez powyższy stosunek prawny. Nie bez mniejszego echa w mediach przeszła także sprzedaż InPost Express, za ponad 100 milionów złotych.

Warto uważnie przyglądać się sytuacji InPostu i ruchom prezesa Brzoski, bo mamy rzadką okazję do oglądania z bardzo bliska jak zarządza się sytuacją kryzysową. Zbudować biznes to jedno, ale utrzymać go nad powierzchnią wody, w czasach kryzysu to zupełnie inna sytuacja. Czy akcje InPostu powrócą jeszcze do poziomu 18 złotych?

 

Zostaw odpowiedź