fbpx

Algorytm Google’a – czy świat go pozna?

Chociaż brzmi to nieprawdopodobnie, to być może staniemy się świadkami częściowego lub całkowitego ujawnienia algorytmu autorstwa Larry’ego Page i Sergei’a Brina – tak przynajmniej chciałby minister sprawiedliwości RFN, Heiko Maas.

Niemcy mają bardzo mocne argumenty, ale czy Google posłucha?

 

 

Cała dyskusja ma raczej wymiar polityczno-teoretyczny, bo algorytm, który rocznie zarabia 60 miliardów dolarów nigdy nie będzie ujawniony, a przynajmniej nie za istnienia firmy lub życia jej założycieli. Pomimo to, niemiecki minister to nie byle kto, więc jego słowa wywołały za oceanem wielką burzę.

 

O wypowiedzi niemieckiego ministra dla Financial Times rozpisywały się największe amerykańskie tytuły biznesowe – została więc ona wzięta całkowicie na serio. Jak Heiko Maas uzasadnia tak kosmiczne żądania?

 

Całkiem racjonalnie twierdząc, że wpływ Google’a na rozwój gospodarki europejskiej jest tak potężny, że powinniśmy tak duży czynnik móc zważyć i kontrolować, innymi słowy powinien on być w pełni transparentny dla graczy na rynku internetowym. Nic dziwnego, Google jest na europejskim rynku monopolistą dysponując 90-95% rynku wyszukiwarek internetowych, w zależności od kraju. Nawet w rodzimych Stanach Zjednoczonych koncern z Mountain View posiada około 70% rynku.

 

Czy propozycje ministra Maasa należy odbierać dosłownie, jako próbę zamachu na miażdżącą przewagę Google’a nad konkurencją? Raczej nie, chociaż przedstawiciele firmy zamiast zignorować niecodzienne propozycje Niemców zaczęli dramatyczny odpór twierdząc, że to zniszczy pozycję firmy względem konkurencji oraz narazi jakość wyników wyszukiwania na spam, czyli nieuczciwe pozycjonowanie.

 

Skoro Maas zarzuca Googlowi brak transparentności to co tak na dobrą sprawę wiemy lub możemy podejrzewać, że wiemy na temat algorytmu Google?

 

Najpewniej nie jest to jeden algorytm, a bardzo duża grupa współpracujących ze sobą mniej lub bardziej skomplikowanych algorytmów. Współpraca najpewniej polega na punktowaniu przez każdy algorytm określonej cechy strony www, do badania której został stworzony. Wiemy to z faktu ujawniania przez Google niektórych algorytmów, takich jak Pingwin, Panda czy Koliber, z których każdy ma inne zadanie, które kończy się w momencie modyfikacji pozycji strony na listach Google’a.

 

Następnie przygotowywane są listy stron na zapytywane przez użytkowników frazy (tak, tak, nie ma mowy o generowaniu ich w czasie rzeczywistym). Mówi się o tym, że Google dysponuje co najmniej kilkoma różnymi listami stron www dla każdej frazy, co pozwala wyświetlać mu różne wyniki dla różnych użytkowników badając skuteczność swoich algorytmów. Do tego dochodzi wariantowanie ze względu na historię i geolokalizowanie użytkownika, a także jego social media (Google+).

 

Zostaw odpowiedź