fbpx
alibaba

Alibaba naciska na import dóbr luksusowych do Chin

Zarząd koncernu Alibaba myśli nie tylko o ekspansji globalnej, ale także o tym, jak utrzymać swoją pozycję w Chinach. I ma kilka pomysłów.

Luksusowe amerykańskie i europejskie marki mogą zacierać dłonie – Alibaba zainwestowała dwa miliardy dolarów w nowy biznes – portal e-commerce Kaola. Ten zajmuje się bardzo specyficznym biznesem – dostarcza Chińczykom luksusowe marki z całego świata. Jest w pewnym sensie trendsetterem, gdyż sam decyduje jakie produkty i marki będzie sprzedawał – nie jest to otwarty na każdego dostawcę marketplace w klasycznym rozumieniu.

Chociaż portal Kaola powstał raptem w 2015 roku zawojował rynek, co pokazuje ceną jaką zdecydował się zań wyłożyć Jack Ma. Uczestnikami Kaola są między innymi: Gucci, Shisheido i Burberry. Nakłonienie tak poważnych marek do współpracy nie jest proste, a pewność co do oryginalności produktów skłania wielu Chińczyków do zakupów właśnie przez Kaole.

Czas inwestycji Alibaby także nie jest przypadkowy. Jak pokazują badania Jane Hali & Associates Chińczycy generują już 45 procent globalnego popytu na dobra luksusowe! Oznacza to, że Chiny są jednym ze światowych liderów a dynamika ich rynku rośnie w tempie od 4 do 6 procent rocznie, co znacząco przewyższa jakikolwiek duży kraj na świecie.

Tempo to raczej nie będzie spadać, bo Chiny bogacą się w zawrotnym tempie, zaś obywatele największego komunistycznego państwa świata narzekają na zbyt słaby dostęp do kosztownych produktów zachodnich marek. Stąd coraz chętniej zaglądają do Internetu – szczególną rolę odgrywa a tym chińska prowincja, która w coraz mniejszym stopniu przypomina Chiny sprzed kilku dekad.

Zostaw odpowiedź