fbpx
allegro.de

Allegro.de – czy Grupa Allegro celuje w Amazona w Niemczech?

Od kilku dni docierały do nas informacje, jakoby Grupa Allegro planowała ekspansję na wzór Amazona. Ekspansja ta miałaby zacząć się od rynku niemieckiego.

Chociaż trudno było zdobyć jednoznaczne potwierdzenie tych wiadomości, to nie sposób ich przemilczeć, gdy spojrzymy na ostatnią aktywność ludzi z Allegro w niemieckich mediach e-commerce. Mowa tu o wpisie na portalu shopbetreiber-blog.de, gdzie Marcin Jędrzejczak informuje niemieckich e-sprzedawców, że droga do polskiego rynku wiedzie tylko i wyłącznie przez Allegro.

Zastanawiający jest także fakt, że domena Allegro.de zgłasza się, ale nie wyświetla jak na razie żadnej treści. Nie jest po prostu zaparkowana jak Allegro.es lub nieosiągalna, jak np. Allegro.fr. Wygląda na to, że w najbliższym czasie powinniśmy spodziewać się nowego portalu pod tym adresem www. Przy czym nie jest to informacja w żaden sposób oficjalnie potwierdzona. Pewne jest za to, że domena należy faktycznie do Grupy Allegro – potwierdza to wystawiony certyfikat SSL.

allegro.de niemieckie allegro

Marcin Jędrzejczak na niemieckim portalu prowadzonym przez Trusted Shops GmbH informuje, że w Polsce platformy takie jak eBay czy Amazon nie ma jakiejkolwiek znaczącej pozycji. Naturalnie zwraca uwagę, że niekwestionowanym pośrednikiem i liderem ogólnym na rynku jest Grupa Allegro. Wspomina też o Ceneo.pl, Otomoto i PayU.

Jędrzejczak bardzo dokładnie wskazuje statystyki dotyczące Allegro powołując się na raport Gemiusa „E-commerce w Polsce 2015”, według którego Allegro bije wszelkie rekordy spontanicznej znajomości wśród marek handlu internetowego. Zaś kazus eBaya to przykład globalnej marki, która nie poradziła sobie z bardzo silną lokalną konkurencją.

Przedstawiciel Allegro wspomina także o Amazonie, który jego zdaniem, pomimo rozbudowanej logistyki na terenie naszego kraju nie zdecydował się na wejście na polski rynek z powodu przytłaczającej przewagi Allegro.

W ostatnim akapicie tekstu Jędrzejczak czyni uwagę, która stała się podstawą do napisania tego tekstu stwierdzając, że niemieccy sprzedawcy nie dostaną się na polski rynek korzystając z eBaya lub Amazona, stąd powinni skierować swoją uwagę na międzynarodową platformę e-commerce prowadzoną przez Allegro.pl.

To z kolei prowadzi nas do niepotwierdzonych wcześniej informacji, jakoby Allegro planowało udostępnić międzynarodowym sprzedawcom usługę fulfillment na wzór amazonowskiego FBA. To też mogłoby wyjaśniać skąd wyprzedzający ruch ze strony Amazona, który nagle przebudził się i postanowił dostosować do polskich sprzedawców i kupujących stronę niemiecką i brytyjską.

Wygląda na to, że w najbliższych 24 miesiącach możemy być świadkami wielkich przetasowań na europejskim rynku handlu internetowego. Jak ekspansja Allegro wpłynie na polski handel internetowy? Jeśli będzie udana, to może okazać się, że całkiem pozytywnie. Polski rynek rozwija się niezwykle dynamicznie, w tempie dwucyfrowym, ale jest ono w sporej mierze konsumowane tylko przez największych graczy na rynku. Mniejsi sprzedawcy będący niegdyś siłą polskiego e-commerce wyraźnie usuwają się w cień. Z kolei duże zagraniczne sklepy internetowe (np niemieckie jak Zalando czy Conrad, francuskie jak Sarenza czy chiński Aliexpress) od co najmniej dwóch lat notują olbrzymie wzrosty. Przy czym nie sposób zapomnieć, że wzrosty te okupione są gigantycznymi kosztami, na które nie stać polskich internetowych mikroprzedsiębiorców.

Jak do tej pory nie widać także, aby samo Allegro.pl wybitnie mocno ujmowało się za internetowym planktonem, który często nie ma już szans uciec nawet do nisz rynkowych – dotychczasowego schronienia, które było poza obszarem zainteresowań dużych sklepów internetowych. Co więcej Allegro.pl coraz ostrzej samo konkuruje ze swoimi klientami za pomocą oficjalnego sklepu Allegro. Czyni to w dodatku w najbrutalniejszy możliwy sposób często oferując absolutnie najniższe ceny. Zmiany widać także na przykładzie Komputronika – giganta polskiego rynku elektroniki użytkowej, który od stycznia 2016 oficjalnie ogłosił, że rozszerza swoją działalność w sieci na działy takie jak ogród, sport, agd, kuchnia, zabawki. Tak potężna fala kapitału z pewnością zmyje wielu dotychczas nieźle prosperujących przedsiębiorców. Być może ucieczka do zupełnie innego rynku niemieckiego może okazać się dla nich zbawienna – szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę planowany przez Allegro fulfilment, który mógłby znacząco obniżyć koszty logistyki.

Z kolei sprzedawcy z rynku niemieckiego mogą nie być przygotowani na to co spotka ich w Polsce, gdzie najwięksi sprzedawcy wywołali zażartą wojnę cenową, która wyraźnie odbija się na jakości usług. Gdy zerkniemy na komentarze największych polskich sklepów internetowych na największym polskim portalu agregującym opinie, czyli Opineo.pl, w oczy rzuca się niemała liczba negatywów zbierana każdego miesiąca. Czy będzie to iście huntingtonowskie zderzenie cywilizacji wschodu i zachodu?

Zostaw odpowiedź