sprzedaż na amazon

Amazon dla początkujących

Amazon to potentat globalnego e-commerce, kreator trendów, z którym ciężko polemizować. Liczby opisujące biznes Jeffa Bezosa rozbudzają wyobraźnię sprzedawców z całego świata. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to idealne miejsce do zarabiania pieniędzy. Czy tak jest w rzeczywistości oraz w jaki sposób praktyka weryfikuje współpracę z partnerem rozdającym karty?

Przyglądając się możliwości współpracy z Amazonem uwagę przykuwa niezwykle niski próg wejścia w handel międzynarodowy. Nie ma żadnych opłat wstępnych, a jedynie opłata abonamentowa w wysokości 39EUR miesięcznie za prezentowanie oferty na stronach giganta. Co interesujące, pierwsze 3 miesiące ekspozycji naszej oferty za pośrednictwem Amazona są zupełnie darmowe. Znacznie wyższa jest jednak prowizja od sprzedaży, która oscyluje w granicach 15% w zależności od kategorii. Wysoką prowizję rekompensuje jednak ogromny ruch na stronach oferty generowany przez międzynarodowych użytkowników.

 

Aby założyć konto sprzedawcy na Amazonie musimy przejść przez szereg procedur.

  • Po pierwsze musimy udowodnić, że nasza firma istnieje i działa legalnie. Amazon może wymagać przedstawiania dokumentów sądowych (KRS), dokumentów założycielskich, czy rachunków potwierdzających adres, np. za prąd czy telefon stacjonarny. Zazwyczaj ten proces odbywa się bez problemów.
  • Po drugie niezbędne jest konto bankowe w jednym z obsługiwanych przez Amazon krajów – niestety Polska do nich nie należy. Te kraje to kraje Strefy Euro, USA, Australia czy Japonia. W dobie globalizacji nie jestwielką przeszkodą takowe konto założyć. Są też firmy, jak np. worldfirst.com, które to ułatwiają oferując przy tym dodatkowe usługi. Należy pamiętać, że Amazon rozlicza się z nami w walucie jaka obowiązuje w kraju, w którym mamy konto. Czyli jeśli sprzedajemy na amazon.co.uk, a konto mamy niemieckie, Amazon będzie przewalutowywał nasze saldo z Funtów na Euro po własnych, często zaniżonych, kursach, co nie będzie korzystne przy większej skali działalności.

Gdy już mamy w pełni funkcjonalne konto możemy sprzedawać nasze produkty. Podstawowym wymogiem przy wystawianiu nowych produktów na platformie Amazon jest posiadanie kodu EAN, UPC lub GTIN każdego produktu. Amazon tworzy katalog wszystkich produktów i agreguje oferty, a więc jeden produkt może być oferowany przez wielu sprzedawców.

 

Amazon to ekosystem zamknięty i kompletny, dlatego trzeba przestrzegać pewnych wewnętrznych reguł przy tworzeniu nowych ofert. To my jesteśmy odpowiedzialni za treść tworzonego produktu. Najważniejsze jego elementy to:

  1. Tytuł – musi być zwięzły i naturalny, jest podstawą wyszukiwania więc powinien zawierać maksymalnie dużo słów kluczowych
  2. Słowa kluczowe – mamy możliwość wpisania w sumie 250 znaków słów kluczowych (5 pól po 50 znaków). W zasadzie to są słowa, które nie zmieściły się w tytule, lub nie mogą się tam znaleźć (np. marka produktu konkurencyjnego)
  3. 5 kluczowych cech produktu – wyświetlane są zaraz pod tytułem i obok zdjęć. Podstawowe medium w komunikacji z klientem. To tutaj powinny być zawarte najważniejsze rzeczy dotyczące naszego produktu. Każda cecha to max 500 znaków.
  4. Opis główny – opis w postaci czystego tekstu, jedynie podstawowe komendy html (nowa linia, pogrubienie) są akceptowane. Miejsce do dokładnego opisania produktu. W rzeczywistości raczej niewidoczny na stronie produktu.
  5. Zdjęcia – główne ma przedstawiać produkt na białym tle i nie zawierać żadnych tekstów czy logotypów. Zaleca się zastosować pliki w rozmiarze 1000×1000 aby aktywować funkcję zoom.
  6. Kategoria – bardzo ważne aby produkt umieścić w odpowiedniej kategorii. Stosunek ruchu search-drzewo kategorii to 50:50. Wybierając błędną kategorię tracimy 50% potencjalnych klientów.
  7. Dodatkowa specyfikacja techniczna – w zależności od tego do jakiej kategorii należy produkt mamy możliwość wpisania np. długości, wagi, czy zapotrzebowania na energię.

Co ważne, decydując się na stworzenie nowego produktu w katalogu Amazona, musimy liczyć się z tym, że z efektów naszej pracy może korzystać każdy sprzedawca (oczywiście w obrębie serwisu). Nie tworzymy treści na wyłączność, ale dla każdego kto w przyszłości zechce oferować ten przedmiot. Nie zajmujemy się natomiast wizualną stroną karty produktu – wszystko jest predefiniowane w systemie i znacznie upraszcza to cały proces tworzenia nowych ofert.

 

Samo zarządzanie naszymi produktami nie powinno sprawić problemów. Na polskim rynku dostępne są również platformy sklepowe z możliwością integracji z katalogiem Amazona (warto zapoznać się np. z ofertą IAI-shop.com, również wiodące platformy Open Source takie jak Presta-Shop są w pełni zintegrowane z Amazon Marketplace).

 

Wymogi wobec sprzedawców są wysokie i stale monitorowane.

  • Co najmniej 90% zamówień musi być wysłanych w przeciągu 2 dni roboczych od wpłynięcia zamówienia.
  • Musimy również odpowiadać na co najmniej 90% maili w ciągu 24 godzin.

Jeśli nie utrzymamy tych wskaźników, możemy spodziewać się konsekwencji, z zamknięciem konta włącznie (przy poważnych przewinieniach).

 

Amazon daje możliwość przystąpienia do programu FBA – Fulfillment by Amazon. Polega to na utrzymywaniu stanów w magazynach Amazona i powierzenie im całego procesu realizacji zmówienia, włącznie z przed- i posprzedażową obsługą klienta. Koszty takiej obsługi mogą przekroczyć nawet 35% ceny produktu, co sprawia, że nie jest to opłacalne dla produktów o niewielkich marżach.

 

Decydując się na wejście z ofertą na Amazona trzeba nastawić się na to, że klient ma zawsze rację. Strategia Amazona to przede wszystkim dążenie do pełnej satysfakcji kupującego. W związku z tym praktycznie każde zgłoszenie reklamacyjne kończy się decyzją przychylną klientowi. Taka polityka serwisu pociąga za sobą konsekwencje, które mogą decydować o opłacalności całego przedsięwzięcia.

  • Po pierwsze: wyłudzanie. Jako, że Amazon zawsze na pierwszym miejscu stawia klienta, możliwość wygrania sprawy założonej, w której klient twierdzi, że został oszukany (np. otrzymał zły, zniszczony lub niewłaściwy produkt) jest naprawdę znikoma. Niektóre kategorie, takie jak elektronika, charakteryzują się wyższym współczynnikiem wyłudzeń. Chociaż nie ma oficjalnych danych na ten temat, widać to po lekturze zasobów internetowych, gdzie sprzedawcy wymieniają się swoimi doświadczeniami.
  • Po drugie: kto opłaca zwrot? Według regulaminu, sprzedawcy, którzy nie posiadają adresu zwrotnego w kraju właściwym dla danego oddziału Amazon, są zobowiązani do pokrycia wszystkich kosztów zwrotu. To wymaga od polskich sprzedawców szczególnego podejścia. Parę zniszczonych paczek lub pomylonych produktów może wygenerować ogromne koszty, nie mówiąc już o negatywnych opiniach ze strony niezadowolonych klientów.

Rozszerzając swoją działalność o sprzedaż przez Amazon, trzeba być gotowym na wysokie koszty obsługi zamówień pochodzących z tego kanału dystrybucji. W takim przypadku podwyższenie ceny naszych produktów czy oferowanie wyłącznie produktów wysokomarżowych wydaje się naturalnym zabiegiem. Kłóci się to jednak z charakterem Amazona, który ewidentnie nakłania do konkurencji ceną, zwłaszcza przy popularnych produktach, a możliwości konkurowania „wartością dodaną” ma mocno ograniczone.

 

źródło: Mensis.pl nr 24, autor: Damian Szakiel

2 komentarze

  1. daga 11-11-2015
  2. Filip 11-07-2018

Zostaw odpowiedź