fbpx

Amazon uruchomił turecką wersję serwisu, Polacy dalej czekają

Już nikt nie podgrzewa atmosfery w oczekiwaniu, że Amazon „wejdzie do Polski”. Tymczasem pojawił się w Turcji, kraju mniej zamożnym niż Polska.

Turcy ważniejsi od Polaków – taki los średniej wielkości narodu Europy Środkowo-Wschodniej. Jak widać myślenie Jeffa Bezosa jest proste – jeśli kraj nie jest dość zamożny, to musi być bardzo ludny, aby opłacało się uruchomić w nim dedykowaną stronę w lokalnym języku. Chociaż w przypadku Turcji prawdopodobnie nie zdecydowała tylko liczba ludności, ale także strategiczne położenie samego kraju – tuż nad Cieśnią Bosfor, co ma przełożenie na wygodny dostęp do morskich szlaków logistycznych.

Czy to tłumaczy dlaczego Amazon zdecydował się właśnie teraz zainwestować w kraju, który przeżywa kryzys gospodarczy, ledwo zakończył jeden kryzys polityczny, a już na horyzoncie widać kolejny? Nie. Ale zapowiadany, nawet 35 procentowy wzrost e-commerce rok do roku, w kraju, w którym nie ma jeszcze dominującej siły na rynku handlu internetowego to argument, który sprawia, że najwyraźniej warto zaryzykować. Wielkość całego tureckiego rynku sięgnie 10 miliardów euro, a więc przekroczy rozmiar rynku polskiego. To olbrzymi wzrost z 6.6 miliarda euro w roku 2016 oraz 8.6 miliarda euro w 2017 roku. Nic więc dziwnego, że sektor ten zatrudnia już 200 tysięcy pracowników.

Nowa domena amerykańskiego giganta e-commerce to Amazon.com.tr. Na dzień dobry Turcy mogą wybierać w 15 kategoriach produktowych, w tym oczywiście: książkach, artykułach do domu, RTV, AGD. Naturalnie, Amazon nie uruchomił w Turcji swojej usługi Prime, na którą składa się abonament w kwocie powyżej 100 euro rocznie. Jego opłacenie gwarantuje bezpłatne wysyłki podczas zakupów w portalu przez 365 dni, a do tego dostęp do książek, filmów i muzyki w formie cyfrowej.

Pierwsze informacje o tym, że Amazon zdecyduje się na rozwój swojego biznesu w Turcji pojawiły się dopiero w kwietniu tego roku.

Zostaw odpowiedź