Amazon uruchomił we Francji usługę zakupów za pomocą wirtualnego przycisku „dash”

Francuzi mogą już kupować artykuły pierwszej potrzeby za pomocą jednego suwaka, ale tylko przez aplikację.

Amazon najwyraźniej modyfikuje swój pomysł, który zadebiutował w 2016 roku na terenie Wielkiej Brytanii, Niemiec i Austrii. Przypomnijmy na początek, że przycisk dash był pierwszym faktycznym (i praktycznym) wdrożeniem na konsumencką skalę tego, co nazywamy Internetem Rzeczy. Jeden guzik, dzięki któremu można od ręki zamówić jeden produkt np. proszek, papier toaletowy, maszynki do golenia w momencie debiutu kosztował5 euro.Gama guzików to aż 48 różnych modeli w UK (32 w Niemczech), dla różnych produktów, rzecz jasna. Cała technologia miała swoją premierę w Stanach Zjednoczonych w marcu 2016 roku i najwyraźniej przyjęła się bardzo dobrze, skoro Amazon w szybki tempie zdecydował się dostosować ja do europejskich klientów.

Teraz Francja dostaje przycisk „dash” w wersji wyłącznie elektronicznej. Zasada działania jest dokładnie ta sama. Kupując na Amazonie użytkownik programu Prime ma możliwość zaznaczyć opcję dodania guzika „dash” do pulpitu swojego konta w Amazonie. Potem sprawa jest prosta – gdy kończy nam się na przykład płyn do płukania ust, wciskamy awaryjny guzik w aplikacji Amazona i następnego dnia otrzymujemy nową butelkę specyfiku. Bez tzw check-outu, bez przelewu, bez potwierdzeń i tak dalej. Po prostu, szybciej i prościej się nie da.

Ciekawostką jest, że pionierem nowej usługi był japoński producent drukarek Brother. Japończycy najwyraźniej byli przekonani o tym, że nowa usługa wypali na 100 procent – nowe API Amazona od razu obsługiwało aż 45 modeli ze stajni Brothera. Do peletonu dołączył także General Electric z wybranymi modelami swoich zmywarek oraz Gmate SMART – monitor glukozy we krwi podłączany do smartfona. Możliwości nowej usługi badały także Samsung i Whirlpool.

Więcej można zobaczyć na poniższym filmie

 

Zostaw odpowiedź