fbpx

Amerykański e-commerce nieco zwalnia, ale w Rosji, Australii i na Środkowym Wchodzie widać duże wzrosty

Według ekspertów z International Data Corporation w latach 2012 -2017 wartość światowego e-commerce ulegnie podwojeniu.

Rokroczny wzrost wartości sprzedaży dóbr fizycznych (takich jak odzież lub elektronika) w ujęciu globalnym ma wynieść 18 proc., wobec 7 proc. dynamiki w USA.

Zdaniem Michaela DeSimone’a, prezesa borderfree.com, właściciele amerykańskich e-sklepów zbyt długo zwlekali z ekspansją swoich internetowych przedsięwzięć poza granice USA. W niektórych rejonach świata zbudowanie swoich e-filii wydaje się ekonomicznie nieopłacalne.

Zgodnie z danymi borderfree.com, atrakcyjnymi kierunkami ekspansji e-commerce są obecnie Rosja i Australia. Odmienne warunki cechują z kolei takie kraje jak Hongkong czy Singapur, gdzie kupujący są zaznajomieni z amerykańskimi brandami i dzięki temu kupują markowe towary bezpośrednio z e-sklepów w USA.

Kwietniowy raport specjalistów z banku Citigroup wskazuje, że jedną z nisz jest również europejski rynek dóbr luksusowych. Obecni na nim sprzedawcy nie zagospodarowali jeszcze w pełni tego segmentu, z związku z czym na Starym Kontynencie wciąż jest jeszcze miejsce dla nowych graczy.

Analitycy Citigrup przewidują, że w 2013 wartość światowego e-commerce przekroczy 1,3 bln dolarów. Jednym z największych przyrostów będą mogły pochwalić się Chiny, gdzie ilość internetowych kupujących w latach 2012-2016 ulegnie podwojeniu.

Tagi:,

Zostaw odpowiedź