fbpx

Apple instaluje U2, czy tego chcesz, czy nie

Świat obiegła premiera nowego albumu U2, który na wyłączność otrzymał sklep iTunes. Niestety, zamiast wydarzenia muzycznego, które raczej zostało przemilczane przez magazyny ze sztuką nietypową akcję wzięły na tapetę największe amerykańskie tytuły biznesowe.

Do tego wielu fanów U2 oraz użytkowników Apple jest wściekłych – dlaczego?

 

 

Otóż Apple w ramach promowania nowego albumu „Songs of Innocence” od U2 pozwoliło sobie na wrzucenie go zdalnie na dyski twarde w chmurze lub w samych urządzeniach swoich klientów. Co naturalnie rozpętało małą wojenkę w amerykańskich social media, gdzie wściekli użytkownicy dopytywali się, jak usunąć nowy album, bo w ich 16 gigabajtowych iPhone’ach skończyła się pojemność pamięci.

 

 

To tylko początek zamieszania. Im więcej w las tym więcej problemów. Według magazynu Billboard Universal Music Group podaje absolutnie zafałszowane dane dotyczące ilości pobrań. Oba podmioty poróżniły się o dobre 50.000 pobrań, Universal doliczył się 200.000, Billboard twierdzi, że było to góra 150.000. W ciągu kilku dni dodajmy.

 

 

Naturalnie, Universal upiera się, że decyzja o związaniu się z Apple była trafna, ale tutaj znów Billboard wskazał, że U2 mogłoby liczyć na 500.000 pobrań, gdyby wpuściło album do szerokiego obiegu. Trudno powiedzieć, jakie było zamierzenia Apple’a, ale jeśli chodziło o pobudzenie dyskusji w mediach, co miałoby sens, bo nowe produkty raczej dyskusji nie są już warte, to całość wyszła wyśmienicie.

 

 

Zostaw odpowiedź