fbpx

Aspekty prawne e-biznesu: co warto skonsultować z prawnikiem?

Wśród osób, które zadeklarowały, że na co dzień współpracują z prawnikiem, okazuje się, że wiele kluczowych dla sklepu dokumentów nie zostało skonsultowanych z prawnikiem (przy tym filtrze konsultacje najważniejszych dokumentów sięgają maksymalnie 80%, co dziwne).

Powstaje więc pytanie: na czym ta współpraca na co dzień ma polegać? Na rozwiązywaniu problemów po ich zaistnieniu? Tymczasem wiele może załatwić prewencja, czyli opracowanie odpowiednich dokumentów prawnych i procedur przez prawnika, dzięki czemu można potem wiele zaoszczędzić na bieżących konsultacjach.

Jeżeli chodzi o dokumenty prawne, to z prawnikiem warto przede wszystkim skonsultować regulamin świadczenia usług drogą elektroniczną i umowę sprzedaży. Warto rozróżniać te dokumenty.

O ile bowiem wymagany przez ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną regulamin świadczenia usług powinien określać sposób funkcjonowania samego sklepu internetowego, a w szczególności identyfikować podmiot odpowiedzialny za prowadzenie sklepu (który notabene nie zawsze jest tożsamy z samym sprzedawcą – dobrym przykładem może być serwis Allegro, który udostępnia sprzedawcom jedynie platformę dla sprzedaży) oraz opisywać procedury składania zamówienia, ewentualnie informować o możliwości zwrotów itp., o tyle umowa sprzedaży powinna zawierać postanowienia istotne dla samej sprzedaży danego towaru. To tam powinny się np. znaleźć postanowienia co do gwarancji udzielanej na towar (bo może być np. inna gwarancja na różny towar).

Niestety często właściciele sklepów nie rozróżniają regulaminu świadczenia usług drogą elektroniczną od samej umowy sprzedaży. Oczywiście można te dwie rzeczy połączyć, ale często dobrze jest jednak je rozdzielić.Inna sprawa, że ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną, przynajmniej bezpośrednio, nie przewiduje żadnej sankcji za brak regulaminu, choć go formalnie wymaga (przeczytaj: Lepiej nie mieć regulaminu w serwisie internetowym?). Nie znaczy to jednak, że brak jest sankcji w ogóle (w tym zakresie odsyłam do słusznego skądinąd komentarza pod przywołanym artykułem).
Na koniec warto też zaznaczyć, że poprawne funkcjonowanie sklepu to nie tylko odpowiednie dokumenty prawne. Równie ważne są też odpowiednie procedury. Chodzi na przykład o procedurę składania zamówienia. Jak się bowiem okazuje, zgodnie z najnowszym orzecznictwem, samo wypełnienie formularza zamówienia nie jest jeszcze zawarciem umowy. Jest to tylko potwierdzenie zapoznania się z ofertą, natomiast nie stanowi jeszcze jej przyjęcia. Tak m.in. orzekł Sąd Okręgowy w Legnicy, a za nim sądy rejonowe tego okręgu w kilku kolejnych orzeczeniach. (Zobacz: Wypełnienie formularza na WWW nie jest chwilą zawarcia umowy online).

Trzeba też pamiętać o informowaniu konsumenta o możliwości odstąpienia od umowy sprzedaży, zawartej na odległość w terminie 10 dni od dnia wydania rzeczy (towaru), i to bez konieczności podania przez kupującego przyczyny. Co więcej, taka informacja powinna być udostępniona nie tylko elektronicznie w chwili składania zamówienia czy zawierania umowy sprzedaży, ale powinna być także potwierdzona na piśmie (w praktyce polega to na tym, że do paczki z towarem należy dołączyć stosowną karteczkę z pouczeniem).

Odnośnie do procedur trzeba też pamiętać, że jeżeli chcemy wysyłać mailing do klientów kupujących w naszym sklepie, powinniśmy dostać uprzednio od nich wyraźną zgodę. Nie może to jednak polegać na tym, że przy formularzu zamówienia będzie zaznaczona domyślnie opcja takiej zgody. Co więcej, nie powinno się uzależniać możliwości zawarcia umowy od zgody na taki mailing reklamowy (podobnie jeżeli chodzi o zgodę na przetwarzanie danych w cenach marketingowych – co innego przetwarzanie danych w celu realizacji umowy, bo na to kupujący nie musi nawet osobno wyrażać zgody).


Zobacz też pierwszą część artykułu “Aspekty prawne e-commerce
Artykuł pochodzi z miesięcznika Mensis.pl nr 3, Styczeń 2012. Autor: Rafał Cisek


 

Zostaw odpowiedź