fbpx

Avon otwiera sklep internetowy, który tak naprawdę e-sklepem… nie jest

Kiedy usłyszałem, że AVON rozpoczyna sprzedaż w sieci, od razu zacząłem się zastanawiać, czy aby przypadkiem nie jest to pierwszy krok do powolnej rezygnacji z dotychczasowego kanału sprzedaży, czyli szerokiej rzeszy konsultantek firmy (ręka do góry, kto chociaż raz nie zetknął się z jedną z nich). Ale wystarczy wykonać kilka kliknięć po sklepie, aby przekonać się, że póki co, mogą być one spokojne o swoją przyszłość.

W komunikacie prasowym AVON, czytamy, że w uruchomionym pod adresem avononline.pl.avon.com sklepie internetowym przez 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę możemy nabyć wszystkie oferowane przez koncern produkty. Wybór jest rzeczywiście szeroki, ale… towaru nie można kupić on-line i zamówić do domu (sic!).


Po dodaniu produktów do koszyka pojawia się informacja o tym, że podane ceny są rekomendowane, a zamówienie i szczegóły dostawy potwierdzi konsultantka.

W dalszej części zakupów, mamy wpływ na wybór konsultantki, która się z nami skontaktuje.

Całą sytuację w rozmowie z gazeta.pl wyjaśnił Jan Namedyński, Digital Manager w firmie – Siła Avonu to siła konsultantek. A ponieważ ich biznes to nasz biznes, Avon online został zbudowany po to, by im pomagać. Dodał jednocześnie, że nie jest to sklep sensu stricto, bo na końcu nie wybiera się sposobu płatności i dostawy. To konsultantka przyjdzie z towarem, po tym, jak bezpośrednio umówi się na odbiór. Unika się dzięki temu sytuacji jak z kurierami, którzy często przychodzą, gdy nie ma nas w domu.

Ciekawostką jest fakt, że w polskiej sieci działa od jakiegoś czasu e-sklep pod adresem avonsklep.com.pl, który oferuje klientom płatność przy wykorzystaniu PayU, PayPal lub poprzez tradycyjny przelew. Do wyboru są również różne sposoby dostawy: Poczta Polska, paczkomaty InPost, kurier lub odbiór osobisty.

Tagi:

Zostaw odpowiedź