fbpx

Biedronka wchodzi do e-commerce?

Ta wiadomość zelektryzowała polską sieć. Jako pierwszy napisał o sprawie serwis Biztok. Czy jest coś na rzeczy?

Jeśli te informacje znalazły by swoje potwierdzenie w rzeczywistości, wywołałoby to całą lawinę następstw. Biedronka w segmencie dyskontów, czy szerzej handlu spożywczego jest bowiem tym, czym Orlen w świecie paliw – hegemonem i liderem, za którym podąża cały peleton – Tesco, Lidl, Netto, PoloMarket i inni.

Póki co tylko pierwszy z konkurentów uruchomił e-sprzedaż. Poza tym aktywni na tym polu sa również przedstawiciele supermarketów: Real, Carrefour i E. Leclerc oraz delikatesy: Piotr i Paweł oraz Alma.  Według informacji, ujawnionych przez brytyjską sieć marketów, zasięg e-sklepu Tesco do końca 2015 roku ma obejmować nie 30 proc. (jak obecnie), ale 40 proc. polskiej populacji (tutaj więcej informacji na ten temat). Przeszkodą mogą być jednak kłopoty Tesco na rodzimym rynku.

Podobnych planów nie ma jak na razie polski oddział Lidla. Na rynku niemieckim sieć uruchomiła już platformę e-commerce, która umożliwia tamtejszym klientom realizację zakupów przez internet. Na naszym podwórku na razie brak informacji o takich zamiarach (więcej o tym pisałem w tym miejscu).

Według serwisu BizTok, wyraźnym sygnałem świadczącym o tym, że Biedronka przymierza się do wkroczenia w obszar e-handlu jest fakt, iż w ostatnich tygodniach zatrudniono osobę, która ma przejąć zarządzanie witrynami sklepu, a także przygotować sieć do wejścia na rynek e-commerce.

Jak zauważa serwis, dla portugalskiej sieci spożywczej, poszukiwanie managera spoza firmy to spore novum (większość kadry menadżerskiej rekrutuje się z wewnętrznych awansów). Czy to sygnał, że Biedronka jest zdeterminowana, aby wprowadzić w życie jak najszybciej nowy kanał sprzedaży?

Zostaw odpowiedź