fbpx

Biedronko, bój się! (Umrzesz ze śmiechu)

Napędzić stracha Biedronce chcieliby założyciele sieci Piotr i Paweł, którzy wraz z innymi polskimi przedsiębiorcami założyli nowy twór „Grupę Handlową PL Plus”. Cel jest szczytny – pokazać siłę polskiego handlu, powalczyć Portugalczykami, Brytyjczykami, Niemcami, Francuzami.

Walka rozchodzi się o 200 miliardów złotych rocznie, z czego Portugalczycy z Biedronki i Eurocash mają owych miliardów 50.

 

Tak przynajmniej twierdzi na łamach Gazety Wyborczej Leszek Bać, właściciel Grupy Bać-Pol, która weszła w skład nowego tworu. Chociaż konkurencja jest zdrowa i dobra, a polscy przedsiębiorcy mają wszelkie prawo bić się o swoją część tego potężnego tortu to trudno powiedzieć, kto będzie im kibicował.

 

Pracownicy sieci handlowych? Klienci? Klientami jesteśmy wszyscy i wiemy jak wyglądają sieci skupiające drobnych przedsiębiorców. Jedynym standardem tego typu placówek jest kolor fartucha i oklejenie witryn sklepowych charakterystycznym kolorem. Poza tym, każdy sobie rzepkę skrobie.

 

Naturalnie, można wymówić się kosztem inwestycji ujednolicania tego typu placówek. Z tego co mi jednak wiadomo, koszt pomalowania metra kwadratowego ściany nie należy w Polsce do kwot liczonych w milionach. Podobnie ma się sprawa z płynem do mycia szyb, podłóg i innych środków czystości. Jeśli przekaz jest mało klarowny to powiem wyraźniej – u wielu drobnych polskich właścicieli spożywczaków należących do tzw „sieciówek” jest zwyczajnie brudno i czasami na dokładkę śmierdzi. O jednolitym w ramach sieci asortymencie też można co najwyżej pomarzyć.

 

Teraz spójrzmy na sprawę z punktu widzenia pracowników. Kazus złych Portugalczyków jest tu najlepszą historią. Wizerunek Biedronki, jako sieci, która obdzierała swoich pracowników z podstawowych praw, nie tylko do godnego wynagrodzenia, ale nawet czynności fizjologicznych, odeszła w zapomnienie w czasie analogicznym do tego, kiedy to portugalskie Jeronimo Martins odkupiło sieć sklepów od polskiego biznesmena. W ciągu kilku lat Biedronka stała się wzorowym pracodawcą, do drzwi którego chętni do obsadzenia kasy, lub wykładania nabiału, walą drzwiami i oknami.

 

Kto więc jeszcze zapłacze po polskim przedsiębiorcy, którego zastąpił portugalski konkwistador? Czasami okupacja nie jest taka zła.  

5 komentarzy

  1. Grzegorz 07-06-2014
  2. sylwestrus 07-06-2014
  3. Grzegorz 08-06-2014
  4. Benek 10-06-2014
    • Grzegorz 10-06-2014