fbpx
bolt taxify

Bolt (Taxify) będzie dowozić jedzenie

Estoński odpowiednik Ubera zapowiada, że pora rozszerzyć swoją działalność i uderzyć w kierunku dowozów gotowej żywności.

Estoński przewoźnik, który całkiem nieźle poradził sobie w Europie i faktycznie potrafi w niektórych miastach stawić czoła Uberowi rozpoczął testy nowej usługi w rodzimym Tallinie. Te mają być formalnością i Bolt już myśli o kolejnych europejskich stolicach. Póki co śmigające po tallińskich ulicach Bolty obsługują blisko 80 restauracji z samego centrum miasta, a przedmieścia wciąż czekają na swoją szansę. Bolt jest obecny także w Polsce i radzi sobie bardzo dobrze – często jest dostępny w mniejszych miastach, w których Uber nie potrafi się rozwinąć.

Bolt Food, bo tak będzie nazywać się nowa usługa ruszy następnie w sąsiadujących Litwie i Łotwie. Jak twierdzi Bolt, reszta Europy także stoi otworem i co więcej – nawet Afryka. Kierunek na gospodarki rozwijające się to naturalny trop dla firmy z Estonii – nikt nie rozumie lepiej konsumenta w krajach dopiero bogacących się niż usługodawcy z podobnych państw. Nie wiadomo ile będzie kosztować dowóz jedzenia w usłudze – póki co w testach na terenie Estonii jest darmowy.

Usługa dowozu jedzenia Bolt Food to kolejna koncepcja Bolta po wprowadzeniu nowości w postaci wypożyczania skuterów elektrycznych i hulajnóg. Aktualnie firma działa w ponad 30 krajach, w tym Ameryce Północnej i Australii. W marcu tego roku Bolt zmienił swoją nazwę z Taxify – w momencie gdy jego aplikacja uzyskała 25 milionów użytkownikow na całym świecie. Obroty Bolta to 18 mln euro rocznie przy ponad 11 miliardach dolarów Ubera. Przy takich dysproporcjach pozostaje zapytać – jak mocno ta pchła potrafi ugryźć psa?

Zostaw odpowiedź