fbpx
london wielka brytania e-commerce

Brytyjscy e-konsumenci nie odbierają przesyłek na 250 milionów euro

Idąc na skróty można by łatwo obciążyć odpowiedzialnością samych Brytyjczyków, ale okazuje się w praktyce to nie takie proste.

Z badania przeprowadzonego zleconego przez Barclaycard, operatora kart płatniczych i płatności online, wynika, że konsumenci chcieliby odbierać przesyłki z punktów odbiorów, ale nie jest im to dane. Metoda Click and Collect jest jedną z najpopularniejszych na wyspach i wygląda na to, że padła ofiarą własnego sukcesu.

Jak twierdzą badani Brytyjczycy odbiór przesyłek jest skrajnie trudny z powodu ciągnących się w nieskończoność kolejek w punktach odbioru, niedostatecznej liczby osób obsługujących owe punkty, a także kiepskiej organizacji odbioru np. braku stosownych informacji już w punkcie odbioru, który często spełnia wiele rozmaitych funkcji. Problem jest poważny, bo według rzeczonego badania aż 70 procent obywateli Wielkiej Brytanii wybiera właśnie tę formę wysyłki podczas zakupów online.

Z owych 70 procent, aż 15 twierdzi, że nie odbiera potem zamówionego towaru z przyczyn niezależnych od siebie. Respondenci ci byli aż tak zdesperowani, że czekali aż przesyłka wróci do sklepu internetowego i zamawiali ją ponownie, ale już z dostawą do domu. A to rodzi niemałe koszty – finansowe i środowiskowe.

W końcu, rodzi to też koszty biznesowe, gdyż 39% respondentów stwierdziło, że gdyby obsługa punktów click and collect działała sprawniej to zdecydowanie częściej odwiedzaliby strony www, sklepów, które oferują tego typu odbiór produktów.

1 komentarz

  1. kuba 08-09-2019

Zostaw odpowiedź