fbpx

Budowa bazy subskrybentów newslettera

E-sklep rozpoczynający działalność musi zmierzyć się z wieloma wyzwaniami. Nawet gdy jego oferta jest unikalna i ma wielu potencjalnych odbiorców, to w oczach klientów jest on ciągle nieznany, co wiąże się również z brakiem zaufania.

Pierwsze kampanie portalowe, SEM, afiliacja pozwalają mu zdobywać e-kupujących i walczyć o jak największy kawałek e-commerce’owego tortu, ale środki przeznaczane na ten cel są znaczne. Na koniec dnia w e-biznesie warto budować niezależne i względnie tanie źródło zamówień, jednym słowem należy mieć dużą i jakościową bazę subskrybentów newslettera, która przy każdej wysyłce napełni wirtualne koszyki, a nam wypełni portfel.

Gdzie mogę się zapisać?

Klient nie będzie bawił się w Sherlocka Holmesa i szukał możliwości zapisania się na newsletter. Oczekuje, że taka informacja zostanie podana mu na tacy, w widocznym miejscu. Jeśli chcesz się przekonać, że tak jest, to zapytaj kolegów z innych działów lub znajomych, czy subskrybują Twój newsletter, a ponieważ większość powie, że nie, zapytaj dlaczego. Odpowiedź jest przeważnie taka sama – Bo nie wiem gdzie. To, że dla Ciebie umiejscowienie zapisu na newsletter jest logiczne i optymalne, nie oznacza, że tak samo odbiera to klient.

Dlaczego mam się zapisać?

Dla e-kupującego link czy banner na stronie o treści: „Newsletter” czy „Biuletyn” nie jest podniecający na tyle, żeby postanowić dobrowolnie oddać swój adres e-mail i oczekiwać na kolejną wiadomość w swojej i tak już zapełnionej skrzynce. Klient nie jest bezmyślnym klikaczem i dawcą e-maili, ale sprytnym i przebiegłym lisem, który pójdzie tam, gdzie zwietrzy korzyść. Zatem dajmy mu ją i powiedzmy, co zyska dzięki subskrypcji – np. darmową wysyłkę kolejnego zamówienia czy bon o danej wartości na kolejne zakupy.

Przekaz musi być prosty i zrozumiały. Ty się zapiszesz, my damy ci 20 zł na zakupy – kto by nie skorzystał? Dla e-sklepu to niczym pieczenie dwóch pieczeni na jednym ogniu. Po pierwsze, zyskuje nowego subskrybenta, a po drugie, zwiększa szanse na złożenie nowego zamówienia.

Co będę otrzymywał?

Standardowa odpowiedź większości internetowych serwisów na to pytanie brzmi: „nasz wspaniały newsletter”, ale co w nim będzie? Jak często będę go otrzymywał? Co mi to da? To pytania, na które klient chce poznać odpowiedź przed podaniem swojego adresu e-mail. Warto zatem tak zbudować komunikację, aby była dodatkową zachętą do subskrypcji newslettera.

Newsletter = bezpłatny newsletter?

Choć z internetu korzysta już ponad połowa Polaków, nie oznacza to, że wszyscy internauci rozumieją mechanizmy, w tym subskrypcję newslettera. Bombardowani informacjami o wyłudzeniach danych osobowych i pieniędzy w sieci stają się coraz bardziej ostrożni i wyczuleni. E-klienci mają więc prawo być podejrzliwi, czy za podaniem adresu e-mail nie kryje się zobowiązanie. Warto wyjść im naprzeciw i napisać, że newsletter jest bezpłatny. Potencjalny opór i bojaźń odpadają.

Będę się mógł z niego wypisać?

Skoro jesteśmy przy obawach, to warto rozwiać kolejną obawę subskrybenta – niemożność wypisania się z newslettera. Krótki i prosty zapis o takiej możliwości jest w zupełności wystarczający, np. „Subskrypcję można anulować m.in. przez link w każdym newsletterze”. Klient nabiera pewności, że nie będzie skazany na wieczność na regularną porcję informacji, i tym chętniej skorzysta z subskrypcji.

 

Na co właściwie wyrażam zgodę?

Klauzula dotycząca zgody na otrzymywanie e-maili z informacją handlową to niestety rzadko widywany fragment subskrypcji newslettera, a przecież regulowany przez prawo. Jak wiemy, „ignorantia iuris nocet”, więc warto poświęcić temu tematowi wystarczająco dużo czasu. Ponieważ nie jestem kompetentny w interpretacji polskiego prawa, odsyłam na stronę Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych: http://www.giodo.gov.pl i radzę przyjrzeć się, jak wygląda proces subskrypcji samego „mistrza”: https://news.giodo.gov.pl/, w tym procedura Double Opt-In (DOI).

Double Opt-In, czyli co?

Procedura Double Opt-In to nic innego, jak powtórne potwierdzenie subskrypcji newslettera, weryfikujące zarówno udzielenie zgody, jak i poprawność samego adresu e-mail, wysyłane e-mailem na podany przy rejestracji adres wraz z linkiem aktywacyjnym. Dopiero po kliknięciu linku aktywacyjnego adres e-mail zostaje dodany do listy subskrybentów. Taka procedura czyni bazę newsletterów bardziej wartościową i mamy pewność, że osoba, która podała adres e-mail, ma do niego dostęp, co poza prawnymi regulacjami daje nam pewność, że nasz newsletter dociera tylko do osób, które naprawdę sobie tego życzą.

Kim jesteś, subskrybencie?

Jeśli subskrybujący nasz newsletter jest już naszym klientem, to jego zachowanie zakupowe możemy wykorzystać przy tworzeniu szytego na miarę newslettera, który będzie informował go o dopasowanych do zainteresowań ofertach czy przekonywał do wypróbowania nowych możliwości, np. innego sposobu płatności, wysyłki itd. Jeśli zaś nasz subskrybent nie dokonał zakupu, a my nie chcemy go nękać niedopasowaną ofertą, to warto spróbować poznać jego zainteresowania. W tym celu możemy użyć krótkiej ankiety, która pokaże się po kliknięciu mailingu potwierdzającego subskrypcję newslettera (mailing Double Opt-In). Kilka krótkich pytań pozwoli na poznanie subskrybenta i na lepsze dopasowanie oferty.

Mailing powitalny

Innym sposobem na poznanie nowego subskrybenta newslettera jest mailing powitalny, który z kilku powodów ma bardzo duży potencjał. Po pierwsze, nowy subskrybent zainteresował się treścią serwisu/sklepu, na tyle że zechciał otrzymywać nasz newsletter, po drugie, jest ciekawy pierwszych newsletterów, po trzecie, wiemy, że siedzi przed komputerem, a po czwarte, czeka na obiecaną korzyść za rejestrację (np. bon rabatowy na zakupy). Ponieważ ten e-mail może być jednym z pierwszych doświadczeń e-klienta z danym podmiotem, warto wykorzystać ten moment na wytłumaczenie mu, co i jak może kupić na stronie sklepu, a na pewno – jak wykorzystać bon na zakupy. Aby mieć większą pewność, że nasz nowy subskrybent nie zapomni o przyznanym mu bonie, ograniczmy czasowo jego użycie, tak aby wymusić na e-kupującym szybsze działanie.

Przykład zapisania się na newsletter GIODO, https://news.giodo.gov.pl/

Zostaw odpowiedź