fbpx

Chińczycy górą, czyli Alibaba vs. Amazon

Jest bardzo prawdopodobne, że chińska platforma e-commerce Alibaba zadebiutuje w przyszłym roku na nowojorskiej giełdzie. Warto się zatem przyjrzeć jej nieco bliżej, zwłaszcza, że według szacunków serwisu Internet Retailer, jej zeszłoroczne dochody były niemal dwukrotnie wyższe od tych, które zanotował inny gigant – ameryakński Amazon.

Według analityków po debiucie na Wall Stret, szacowana wartość „chińskiego Allegro” może wynieść ok. 100 mld dolarów, czyli mniej więcej tyle, ile osiągnął Facebook podczas swojego debiutu. To o 70 mld mniej, niż obecna wycena Amazonu.

Bardzo wyraźnym dowodem potęgi Alibaby był wspominany jakiś czas przeze mnie Single Day w Chinach, kiedy w ciągu zaledwie 24 h we wspomnianym serwisie udało się sprzedać towary za kwotę 5,75 mld dolarów, podczas gdy w trackie tzw. Cyber Monday (które jest notabene pierwowzorem chińskiego Single Day) wartość sprzedaży na Amazonie była trzykrotnie niższa – wyniosła 1,46 mld dolarów (dane za comScore).

Dwaj giganci e-handlu już teraz konkurują ze sobą bezpośrednio i pośrednio, poprzez należące do Alibaby serwisy Taobao i Tmall. Już teraz wielu obserwatorów rynku przewiduje, że giełdowym debiucie rywalizacja obejmie nie tylko Państwo Środka, ale inne kraje nie wyłączając USA.

Warto spojrzeć również na dane liczbowe w poniższej tabeli, które oddają podobieństwa i różnice pomiędzy Amazonem i Alibabą:

Największa różnica pomiędzy serwisami dotyczy oczywiście tego, że o ile Alibaba jest jedynie pośrednikiem między sprzedawcami a kupującymi (tak, jak nasze Allegro.pl – chociaż do Grupy Allegro należy również m in. sklep Agito.pl), o tyle Amazon oprócz pośrednictwa w sprzedawcy, równiej w owej sprzedaży sam aktywnie uczestniczy.

Interesująco wypada również porównanie potencjału dwóch największych obecnie narodowych rynków e-commerce: Chin i USA:

1 komentarz

  1. Michał 30-11-2013

Zostaw odpowiedź