fbpx

Co po COVID-19? 6 dniowy tydzień pracy, krótsze urlopy, mniej świąt

O tym co będzie po przejściu COVID-19 zastanawia się coraz więcej publicystów, polityków i naukowców.

Jednym z nich jest Grzegorz Hajdarewicz z Gremi Media (właściciel dziennika Rzeczpospolita), który zaproponował swój pakiet zmian. W jego ramach domaga się między innymi zawieszenia niektórych programów socjalnych, przywilejów emerytalnych, oraz kodeksu pracy. Hajdarewicz zarzuca też rządowi, że idzie na łatwiznę zamykając po prostu kraj, nie szukając przy tym innych form ratowania gospodarki. Wskazuje też na konieczność racjonalnego podejścia do problemu i zakończenia bezmyślnej paniki.

Może się okazać że to będzie za mało. O ile zawieszenie poboru podatków musi spowodować ograniczenie programów socjalnych, o tyle nikt nie zwróci nam straconego czasu. Ale czy aby na pewno?

W 2019 roku w ciągu 365 dni mieliśmy 251 roboczych. Póki co straciliśmy 10 dni powszechnie roboczych, a w tym tygodniu tracimy kolejne 5. Realnie stracimy jeszcze około 20. Razem 35 dni do końca kwietnia. Jeśli przyjmiemy, że na stracenie jest także maj, dodajmy kolejne 25, to nam daje 60.

Od czerwca do końca roku mamy wciąż ponad 25 weekendów, z których jeden dzień możemy przepracować, do tego skrócić urlopy i zrezygnować z kilku dni świąt. Oznacza to, że moglibyśmy nadrobić około 30 dni ze straconych, w najgorszym razie 60.  Nie jest to rezultat idealny, ale pozwala myśleć o szybkim odbiciu gospodarki i być może uratowaniu kraju przed recesją.

Zostaw odpowiedź