fbpx
chiny

Czy Europę czeka chiński plan Marshalla?

Koronawirus sieje spustoszenie w europejskiej gospodarce, a USA nie przybędą na ratunek.  Co innego Chiny, ale czy jesteśmy na to gotowi?

Skoro zacofane Chiny wyszły z tego kryzysu tak szybko, to my Europejczycy ledwo go odczujemy. Taka narracja najwyraźniej dominowała w europejskich gabinetach przywódców krajów Unii Europejskiej. Trudno inaczej zrozumieć to co stało się kilka tygodni później.

Brak środków ochrony osobistej dla lekarzy, brak masek ochronnych z filtrami dla pracowników sklepów, służb mundurowych, brak respiratorów. Brak planu postępowania na wypadek kryzysu zdrowotnego, brak skutecznego planu zamrożenia i co więcej szybkiego odmrożenia gospodarek, brak wyraźnego ostrzeżenia przedsiębiorstw przed nadciągającym sztormem. I tak dalej.

Z kryzysem w Europie nie radzą sobie nawet Niemcy. Kanclerz Merkel stwierdziła, że nową zarazę złapie nawet 70 procent jej rodaków. Zaś niemieccy eksperci mówią otwarcie – do wiosny 2021 roku kryzys zdrowotny nie zostanie zażegnany. To jak tu myśleć o zażegnaniu kryzysu gospodarczego?

Po drugiej stronie Oceanu Atlantyckiego sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Przywódca ignorant i naród ignorantów to kombinacja zabójcza, jak pokazał przykład Włoch. Z tym, że skala będzie dużo większa – brak podstawowej opieki zdrowotnej, do tego niska świadomość społeczna i prezydent, który rozwiązuje problemy rozdając po tysiącu dolarów na głowę.  To wszystko złożeczna wróżba dla Ameryki.

Co dalej? Skoro Europa będzie walczyć do wiosny 2021, to kiedy swoją walkę wygrają USA? A skoro USA będą zajęte wewnętrznymi problemami, to kto pomoże schorowanej Europie?

Oto miejsce dla nowego globalnego mocarstwa – Chin. Te w dwa miesiące wyszły z ciemnego tunelu, w którym Europa po miesiącu kryzysu nie widzi nawet knota świeczki, nie mówiąc o migawce przysłowiowego światełka w tunelu. Dzięki żelaznej dyscyplinie społecznej, autorytarnym rządom i nowoczesnej technologii na przykład robotyce. Nie przypominam sobie aby Europa lub USA miały szpital, w którym większość obowiązków pełnią roboty. A taki w kilka tygodni powstał w Wuhan, w epicentrum zarazy. W tym samym czasie na ulice wyjechały autonomiczne pojazdy, które odkażały miasto i dystrybuowały prowiant. Science fiction? Nie w Chinach.

Europa wyjdzie z tego kryzysu porządnie poobijana w każdej materii. Zdrowotnej, demograficznej i gospodarczej. Nasza nieudolność do szybkiej i sprawnej organizacji połączona z ignorancją i brakiem dyscypliny społeczno-politycznej sprawią, że będziemy potrzebowali zewnętrznego kapitału, aby utrzymać dotychczasowe zdobycze cywilizacyjne – wygodę życia przede wszystkim.

Tylko Chiny są w stanie ten kapitał dostarczyć. Tak jak już teraz dostarczają i kapitał i pomoc, chociażby Włochom. Ile w tym czasie wylądowało w Europie samolotów z pomocą z USA? Zero. Chińczycy uratują wiele koncernów, tak jak uratowały już wiele przedsiębiorstw z Europy. Dofinansowanie z Państwa Środka do Europy popłynie setkami miliardów, a my być może stracimy kontrolę nad wieloma tuzami i dumą naszej kontynentalnej gospodarki. Chiny raczej nie będą tak wspaniałomyślne jak Ameryka po II Wojnie Światowej. Trudno powiedzieć co jeszcze będziemy musieli oddać w ramach tych interesów. Może część wolności i swobód obywatelskich. Może wystarczy tylko szeroko zamknąć oczy w sprawie Tajwanu i uznać, że Korea Północna to wcale nie jest taki duży problem. A może Japonia nie będzie już tak ważna i nie ma co bronić kraju starców. A sam z pewnością się nie obroni.

Być może sojusz z Ameryką też okaże się zbędny, o ile jeszcze będzie nam na nim zależało i wytrzyma do tego czasu. Kto wie. Znane powiedzenie mówi: obyś żył w ciekawych czasach. Innymi słowy: obyś nie musiał żyć w nieciekawych czasach.

Chińczycy zaprzęgają roboty do walki z koronawirusem

Zostaw odpowiedź