fbpx

Czy gwarancja umrze śmiercią naturalną? Część 2

Nowa ustawa, która pierwotnie miała wprowadzić zapisy dyrektywy unijnej w kwestii handlu na odległość zmienia także prawo dotyczące reklamacji. Zniknie słynna „niezgodność towaru z umową” na rzecz rękojmi.

Zaś finansowe koszty napraw i wymiany towaru zostaną de facto zdjęte z barków sklepów.

 Cześć I

 

Dotychczas jednym z głównych zadań gwarancji było odwiedzenie konsumenta od skorzystania z ustawowej drogi do realizowania „niezgodności towaru z umową”, która w sposób dużo bardziej surowy wymagała od sklepu wywiązania się z zobowiązań względem konsumenta. Gwarancja przesuwała zobowiązania w stronę producenta lub dystrybutora sprzętu w danym kraju, przy czym rozwiązywanie kwestii spornych oraz w ogóle wszystkich innych kwestii odbywało się według zasad dyktowanych przez gwaranta.

 

Nie ma też co ukrywać, że sklepy były z zasady ukontentowane tą sytuacją, gdyż ich zaplecze praktycznie nigdy nie umożliwiało naprawienia produktów, które oferowały. W najtrudniejszej sytuacji był przeciętny, niedoinformowany konsument, który często był skazany na nierówną bitwę z działem prawnym wielkich korporacji.

 

Nowe przepisy mogą sprawić, że być może część sklepów zechce zmienić swoją politykę informacyjną na bardziej przyjazną klientowi i w pierwszej kolejności informować o możliwości złożenia reklamacji w samym sklepie, zaś dopiero w ostateczności zachęcać do skorzystania z zazwyczaj mniej korzystnej dla klienta drogi oferowanej przez gwaranta (producenta lub dystrybutora).

 

Chociaż nowe prawo nie zabrania stosowania gwarancji, to może w sposób wyraźny ukrócić chęć jej stosowania przez sklepy, które będą mogły przerzucić koszty reklamacji na ich prawowitych sprawców, czyli producentów lub ich przedstawicieli.

 

Zostaw odpowiedź