fbpx

Deezer, Spotify i WiMP – wojna na streaming audio trwa

Po debiucie Spotify w Polsce wojna pomiędzy usługodawcami muzyki w streamingu trwa. Stawiany na przegranej pozycji WiMP może niedługo świętować sukces.

Najpierw był Deezer, francuski serwis, który teraz uparcie nazywa się międzynarodowym. O tym, że nie jest to do końca zgodne z prawdą świadczą biznesowe powiązania z francuskim gigantem telekomunikacyjnym Orange.

Otóż zanim Deezer powiązał swoje usługi z polskim oddziałem Orange, wszedł w identyczny mariaż z francuskim oddziałem-matką. Fakt dostępności treści Deezera w 182 krajach nie czyni z niego międzynarodowego koncernu. Wszak światowa dostępność strony ze streamingiem radiowej Trójki nie uczyniło zeń radia międzynarodowego.

 

Najnowszy znakomity ruch ze strony Deezera to związanie się z producentami telewizorów: Samsung, Toshiba i LG. Wszystkie te marki od początku roku w każdym telewizorze z internetem oferują natywną aplikację Deezer do słuchania muzyki.

 

Z kolei niegdyś szwedzki Spotify (aktualnie stacjonuje w Londynie) wdał się w mariaż z producentami sprzętu hi-fi: Onkyo, Denonem i Sonosem. Przez co uznawany jest za jakościowo lepszy, co nie do końca znajduje odzwierciedlenie w stanie faktycznym, jednak pozwala Spotify narzucać nieco wyższe ceny za najlepszą jakościowo wersję.

 

W końcu jest WiMP – serwis streamingowy, z jak na razie, najmniejszą liczbą albumów i do niedawna z najsłabszą jakością dźwięku w usłudze premium. Obok przesyłania muzyki WiMP jako jedyny umożliwia wygodne zakupy muzyki wolnej od bezsensownych zabezpieczeń DRM.

 

Chociaż biznesowo WiMP odstaje od swoich starszych i większych braci trzyma w zanadrzu asa – muzykę w jakości CD. WiMP jako jedyny serwis aktualnie przeprowadza testy przesyłu muzyki w natywnej jakości CD, czyli 16-bitów i 44kHz. Przedstawiciele Deezera twierdzą, że nie ma potrzeby wprowadzania tak “wysokiej” jakości streamingu. A nawet WiMP twierdzi, że jego nowy standard “high quality” jest w praktyce nie do odróżnienia od płyty CD. Tak naprawdę, high quality, które zaoferuje WiMP, a już teraz oferują Deezer i Spotify to plik w jakości 1/4 tego co oferuje płyta CD – i to słychać już na przeciętnym systemie stereo hi-fi. Pomimo to, ostatnie słowo należy właśnie do WiMPa, który jako jedyny wejdzie na rynek ze streamingiem plików FLAC, które mogą zawojować rynek klientów premium, czyli posiadaczy wysokiej klasy systemów hi-fi. Osoby te są najbardziej skłonne do wydawania gotówki na dobrze nagraną muzykę.

 

Jak usługi streamingowe odbierają artyści?
Przykładem niech będzie kazus Spotify, które było wielokrotne ukrzyżowane za to, że zbyt skromne odwdzięcza za korzystanie z twórczości muzyków. Na niewiele zdały się tłumaczenia, że budżet Spotify w 70% zjadają opłaty licencyjne – atakom i oskarżeniom nie było końca. Chociaż nawet osoby spoza biznesu rozrywkowego są świadome tego, że koncerny muzyczne odcinają sobie od tantiem 3/4 wartości albo i więcej, i to one powinny być głównym adresatem pretensji.

 

Niestety, nadal niewielu muzyków rozumie, że koncerny płytowe są całkowicie zbędnym pośrednikiem pomiędzy nimi, a usługodawcami takimi jak: Spotify, Wimp czy Deezer.

1 komentarz

  1. Danka 25-06-2013

Zostaw odpowiedź