fbpx
allegro, e-commerce

DGP: Allegro pod sąd za utrudnianie dostępu do rynku

Jak donosi wczorajszy Dziennik Gazeta Prawna Allegro.pl zostało pozwane do sądu przez jednego ze swoich klientów tzn sprzedawców. Lista zarzutów, jakie niepokorny sprzedawca postanowił postawić Allegro.pl jest bardzo długa.

Z pewnością niektóre z nich zostaną odrzucone przez sąd w przedbiegach, ale inne mogą zyskać uznanie, bo jak wiadomo regulamin Allegro.pl nie jest wcale obowiązującym w Polsce prawem, jak się czasami pracownikom portalu wydaje.

 

 

Argumentacja największych międzynarodowych i polskich portali przypomina argumentację największych instytucji finansowych czy telekomunikacyjnych – nie da się negocjować umowy, bo to regulamin korzystania z usługi, a jak się nie podoba, to tam są drzwi. Wszak nikt nikogo nie zmusza do akceptowania regulaminu – on po prostu jest i żadna siła go nie zmieni.

 

Problem pojawia się wtedy, gdy, po pierwsze nie ma żadnej realnej konkurencji (tak jak w przypadku Allegro.pl, wyszukiwarki Google, czy producenta systemów operacyjnych Microsoft) czyli nie ma gdzie pójść, a po drugie, gdy regulamin usługi jest zwyczajnie niezgodny z prawem. W przypadku Allegro.pl możemy mieć do czynienia z dwoma powyższymi sytuacjami.

 

Małgorzata Kryszkiewicz z DGP wymienia cztery zarzuty, jakie sprzedawca postawił Allegro.pl:

  • bezpodstawne ingerowanie w treść komentarzy wystawianych przez kupujących, sprzedającego i w odpowiedzi do komentarzy, co niszczy reputację sprzedawcy
  • cofanie licznika wyświetleń aukcji / oferty, co pogarsza pozycję sprzedawcy w wyszukiwarce Allegro.pl
  • bezprawne blokowanie konta, które zamyka dostęp do rynku i naraża sprzedawcę na straty finansowe

 

Aby było jeszcze ciekawiej, sam DGP zwraca uwagę, że za czyn nieuczciwej konkurencji można potraktować pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży. Teoretycznie Allegro jest tylko portalem pośredniczącym, więc ten zapis nie dotyka portalu.

 

Sęk w tym, że Allegro.pl nie jest już tylko portalem pośredniczącym, ale od blisko roku jest także sprzedawcą. To nastręcza dodatkowe pytanie: czy portal pobiera prawidłowo płatności od transakcji, które sam realizuje? Jeśli nie, być może mamy do czynienia z „rzeczowo nieuzasadnionym, zróżnicowanym traktowaniem niektórych klientów”. Warto także zerknąć na inne punkty poruszone przez DGP np. „wymuszanie na klientach wyboru określonego przedsiębiorcy” i rozpatrzyć go w kontekście bardzo ścisłego powiązania Allegro z operatorem płatności PayU.

 

Pełny artykuł oraz odpowiedzi przedstawiciela Allegro.pl można znaleźć tutaj

http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/935005,allegro-utrudnia-dostep-do-rynku.html

Zostaw odpowiedź