fbpx

Dłużnicy w handlu i e-handlu? To najczęściej wieloletni partnerzy firmy

Statystyki Biura Informacji Kredytowej nie napawają optymizmem, co do długoterminowej współpracy biznesowej w Polsce.

Niestety, jak pokazują dane przedstawione przez BIK to najdłużej współpracujący kontrahenci najchętniej przekraczają terminy spłaty zobowiązań. W co drugim przypadku relacje dostawców z odbiorcami niepłacącymi na czas za towary czy usługi, trwają ponad trzy lata – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wśród mikro, małych i średnich firm.

Jak widać na powyższym wykresie tylko 13 procent firm, które nie regulują płatności w terminie współpracuje ze swoimi dostawcami krócej niż rok, zaś 17 procent od jednego do 3 lat. Co zaskakujące „tylko” 13 procent nie płaci w terminie już po pierwszej transakcji.

Niewątpliwe bliskie relacje z odbiorcami towarów najbardziej szkodzą firmom handlowym, a więc także podmiotom handlującym w Internecie. 60 procent partnerów spóźniających przelew za towar współpracuje z wierzycielem z tej branży od co najmniej trzech lat. W przypadku branż usługowej i produkcyjnej dłuższy staż ma ok. 40 procent niesolidnych płatników.

Nie oznacza to jednak, że można z pełnym zaufaniem podejść do pierwszej transakcji. Szczególnie w usługach aż jedna czwarta kontrahentów ma problem z terminowym ściągnięciem płatności za pierwszą umowę. Z kolei producentom opóźnia lub nie płaci wcale za pierwszą dostawę co dziesiąty odbiorca. W handlu takie sytuacje zdarzają się sporadycznie, bo tutaj z kolei co czwarty odbiorca towarów najpierw daje się trochę poznać, zanim przestanie płacić w następnych miesiącach.

– Czas współpracy w wielu przypadkach działa na niekorzyść terminowych płatności, bowiem poznając się nawzajem odbiorcy upewniają się na ile mogą sobie pozwolić w dyktowaniu warunków dostawcom. I nie chodzi tu tylko o ceny, ale również o terminy płatności oraz możliwość ich przekroczenia – mówi Sławomir Grzelczak. Na problem opóźnionych płatności mają także wpływ działania samych dostawców, aktywność w upominaniu się o płatność: przypominanie o terminie zapłaty, o jego przekroczeniu, wysyłanie wezwań do zapłaty zapowiadających możliwość wpisu do rejestru dłużników. – Znaczenie ma też sposób zarządzania przedsiębiorstwem, kto w firmie ma ostatnie słowo: sprzedaż czy finanse. W większości polskich przedsiębiorstw górą jest sprzedaż, która nie zawsze skupia się na tym, czy spłynie należność za zakontraktowany towar lub usługi. Liczy się dla niej wartość umowy i wysokość marży, bo od tego zależą prowizje sprzedawców. Jeśli jednak finanse mają ostatnie słowo to kontrolują saldo zadłużenia poszczególnych odbiorców i nie dopuszczają do niebezpiecznych sytuacji. Dobrze zarządzana firma wie, że raczej nie upadnie z powodu braku lub zmniejszonej sprzedaży, ale może się tak stać z powodu braku gotówki – dodaje prezes BIG InfoMonitor.

*Badanie „Skaner MSP, wśród mikro, małych i średnich firm” przeprowadzone przez Instytut Badań i Rozwiązań B2B Keralla Research, na próbie 500 firm sprzedających z odroczonym terminem płatności, techniką wywiadów telefonicznych, październik 2018 r.

Zostaw odpowiedź