fbpx

Dolina Krzemowa nie dla każdego

Masz świetny pomysł na biznes? Unikalny produkt? Chcesz zostać kolejnym Zuckerbergiem i zamierzasz wyjechać do Doliny Krzemowej?

Uważaj, rzeczywistość może Cię rozczarować. Wbrew pozorom, w Dolinie Krzemowej pieniądze nie leżą na ulicy, a inwestorzy nie czekają z otwartymi rękoma.

Dolina Krzemowa, czyli centrum amerykańskiego przemysłu nowych technologii to miejsce, w którym swoje siedziby mają najwięksi światowi giganci m.in. Google, Apple Inc., eBay czy Facebook. To miejsce, do którego wyjeżdża coraz więcej przedsiębiorców z całego świata marząc o tym, aby na swoim biznesie zbić fortunę. Okazuje się jednak, że nie wystarczy mieć świetny pomysł na biznes czy fantastyczny produkt, który w kraju rodzimym odniósł sukces. Trzeba być także przygotowanym na niezwykle ciężką pracą i morderczą konkurencję.

Zdaniem Chrisa Burry’ego, zarządzającego US Mac, firmą która świadczy usługi dla firm technologicznych spoza USA, które chcą wejść na amerykański rynek, większość przedsiębiorców przyjeżdżających do Doliny Krzemowej ma nierealistyczne oczekiwania. Tymczasem okazuje się, że muszą walczyć z ponad 20 tysiącami najlepszych start-upów z całego świata. Presji nie wytrzymuje co drugi przedsiębiorca.

Często widzimy, że firmy przyjeżdżają do Doliny Krzemowej na zbyt wczesnym etapie rozwoju. Z tej grupy porażkę ponosi około 80-90 proc. Wśród firm, które już osiągnęły sukces u siebie w kraju, odsetek porażek wynosi 40-50 proc.

mówi Chris Burry w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

W opinii Burry’ego przyczyn porażek jest kilka. Po pierwsze, brak dobrej znajomości biznesowego angielskiego. Po drugie, start-upy skupiają się zbytnio na technologii, zapominając o biznesie. Tymczasem, najważniejsze pytanie jakie powinien postawić sobie przedsiębiorca to – jak mogę zarobić na tym produkcie? Przeszkodą może być także fakt, że nie zawsze nawet najlepszy produkt da się zaadoptować na rynek amerykański. Wreszcie, Burry zwraca uwagę na brak chęci młodych firm do zmian:

W Dolinie Krzemowej kluczowe jest budowanie sieci kontaktów. Żeby robić interesy, musisz poznawać ludzi, spotykać się z nimi, nawiązywać przyjaźnie, relacje biznesowe. Dla wielu osób spoza Stanów takie zachowanie jest trudne

tłumaczy Burry.

Jak widać panująca opinia, że w Dolinie Krzemowej inwestorzy sami wkładają Ci pieniądze do kieszenie to tylko mit.

Zostaw odpowiedź