fbpx
amazon-christmas

Dynamika Amazona słabnie – pora zadać pytanie – co dalej?

Musiało do tego dojść – Amazon ogłosił wyniki finansowe, które jeszcze nie rozczarowały, ale wskazują na wyraźny trend – koniec wielkiego wzrostu.

Jeszcze rok temu kwartalny wzrost sprzedaży Amazona wyniósł 22 procenty. Tegoroczny drugi kwartał jeszcze pozostał wzrostowy, ale dynamika wyraźnie spada – do poziomu „tylko” 10 procent. Oczywiście, Amazon pozostaje olbrzymem e-commerce z obrotami na poziomie 57 miliardów euro, ale rodzi się pytanie – jak długo firma, która całe życie żyje na kredyt swojego dalszego rozwoju jest w stanie funkcjonować według zasad, które zakładały prosty łańcuszek – wzrost obrotów, lepsze ceny u kontrahentów – kolejny wzrost obrotów?

Ponadto, jak donosi New York Times firma ma problem z kosztami – nie pierwszy raz inwestycje w logistykę zjadają zyski. Zaś Jeff Bezos lubi dokręcać śrubkę urywając gwint – tym razem uparł się, aby usługa Prime była realizowana w systemie next day, zamiast doręczenia w terminie dwa lub trzy dni.

Pomimo 800 milionów dolarów inwestycji finanse Amazona wyglądają niezwykle zdrowo – 2,6 miliarda dolarów zysku na czysto z jednego kwartału to znakomity wynik, który powinien zaowocować kolejnymi wzrostami akcji. Przynajmniej w teorii, ponieważ cały zysk Amazona pochodzi z działalności poza handlowej – z Amazon Web Services, czyli usług chmurowych.

Innymi słowy, po raz kolejny Amazon nie jest w stanie wypracować zysków na swojej podstawowej działalności. Skutecznie przy tym wypiera z rynku inne sklepy internetowe sprowadzając marże do poziomu bliskiego zeru. Nie dziwi zatem, że Jeff Bezos z uporem eksploruje wszelkie inne pola poza handlem B2C, aby zapewnić firmie zdrową pozycję finansową, zaś samego Amazona traktuje jako platformę do gromadzenia i lojalizowania klientów.

Tegoroczny Prime Day z nowym rekordem – 7 miliardów dolarów Amazona w 1 dzień!

Zostaw odpowiedź