fbpx

E-paragony jeszcze daleko, ale już straszą

W ciągu najbliższych 12 miesięcy kolejna analogowa sfera sprzedaży zostanie ucyfrowiona. Prawdopodobnie jest to dobra wiadomość dla sklepów internetowych.

Naturalnie, pierwsze co zrobiły organizacje zrzeszające polskich przedsiębiorców to oprotestowanie nowych przepisów. Równocześnie z oprotestowaniem nowych przepisów ujawniono najpewniej zawyżone szacunki o tym, że koszt wymiany kas fiskalnych „może wynieść” nawet 4 miliardy złotych.

Trudno powiedzieć w jaki sposób policzono owe 4 miliardy, ale jeśli przyjmiemy za Polską Izbą Handlu, że w średnio kasa fiskalna kosztuje 2000zł, co jest kwotą dwukrotnie zawyżoną w stosunku do realiów, to owe szacunki przyjmują, że w Polsce aktualnie działa 2 miliony kas fiskalnych przy 2.3 miliona działających w Polsce przedsiębiorstw. Jest to wynik raczej trudny do wyobrażenia. W dodatku część kas fiskalnych nie musi być wymieniona.

Jak szacuje wiceminister rozwoju, Tadeusz Kościński, do wymiany pójdzie około 500.000 kas fiskalnych, zaś kolejny milion uda się dostosować do nowych wymogów. Innymi słowy, z obliczeń ministerstwa wynika, że w Polsce mamy 1.5 miliona kas. Tym samym oznaczałoby to, że nawet przy cenie 2000zł całkowity koszt wymiany wszystkich sztuk wyniósłby nie więcej niż 3 miliardy.

Doprawdy, jeśli dyskusje zaczyna się od z góry nieprawdziwych liczb, trudno, aby druga strona potraktowała rozmówcę poważnie. Szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę, że tego typu kasy fiskalne to nie tylko koszty, ale także zyski dla uczciwie działających przedsiębiorców, ponieważ ujawnią nieuczciwie działające na rynku firmy.

Nowe przepisy miałyby wejść w życie od 1 stycznia 2018 roku. Kasy mają być przygotowane do „nabijania” e-paragonów, online oraz współpracować z terminalami do płacenia kartą oraz powinny być podłączone do Internetu. Dzięki temu każdy paragon trafi na specjalne konto podatnika, może też zostać wysłany mu na maila, lub smsem. Tym samym, skończą się czasy gubienia paragonów, zaś te które nie zostały zgubione, zazwyczaj wyblakły.

Co ciekawe, samo Ministerstwo Rozwoju podaje kolejne, bardzo ważne argumenty za tym, że warto wprowadzić:

  • możliwość analizy wydatków przez konsumentów
  • możliwość analizy sprzedaży przez przedsiębiorców
  • możliwość analizy ilości kupowanych kalorii przez konsumentów (sic!)
  • możliwość analizy handlu na poziomie makro przez ministerstwo i GUS
  • możliwość analizy pod kątem wyławiania firm, które niewystawiają paragonów

2 komentarze

  1. Grzegorz 24-08-2016
  2. Aleksander 26-08-2016

Zostaw odpowiedź